wtorek, 2 października 2012

Formacje wykresów świecowych

 
    Wykresy świecowe to bardzo szeroki temat. Na temat formacji na nich występujących spokojnie da się napisać oddzielną publikacje, przez co ten niniejszy wpis będzie najobszerniejszy. Wykresy świec japońskich cechują się nieco łatwiejszą obserwacją zależności cenowych. Łatwiejszy wizualny odbiór, to jedna z ich zalet. Japończycy zawsze starali się analizować przyczynę, a nie skutek zajścia pewnej sytuacji, tak więc wykresy świecowe dają możliwość obserwacji psychologii graczy powodującej te a nie inne zachowania rynku. Należy pamiętać, że emocje inwestorów takie jak strach, nadzieje czy chciwość mają bezpośredni wpływ na rynkową sytuację. Czynnik psychologiczny uwydatniony daleko bardziej przez wykresy świecowe niż przez inne wykresy, to bardzo ważne zagadnienie. 

    Formacje świecowe składają się z jednej lub kilku świeć lecz rzadko więcej niż sześciu. Tak jak w przypadku omówionych wcześniej formacji, również formacje świecowe posiadają swoje przeciwstawne odpowiedniki. Formacja zapowiadająca wzrost, ma swój odpowiednik w postaci formacji zapowiadającej spadek i vice versa.

Kształty świeć


Rysunek 1. Podstawowe świece wykresów świecowych.

    Zarówno korpus świecy jak i cienie posiadają w praktyce różne długości, co powoduje powstanie kilku podstawowych typów świec pojedynczych, które same w sobie stanowią formacje lub są ich składowymi. 

    W zależności od ruchu cenowego w danym przedziale czasu, najbardziej podstawowymi kształtami świec są przedstawione na powyższym rysunku. Wysokie i niskie korpusy oddają różnicę kursu pomiędzy ceną otwarcia, a ceną zamknięcia, podczas gdy ciebie oddają zakres zmienności ruchu, który odbył się pomiędzy cena otwarcia i zamknięcia (najwyższa cena, którą kurs osiągnął w danym przedziale czasu znajduje się na końcu cienia nad korpusem - "uwakage", natomiast najniższa cena z tego przedziału czasu znajduje się na końcu cienia pod korpusem - "shitakage"). Jeżeli cena otwarcia znajduje się na tym samym poziomie, co cena zamknięcia, mimo iż w czasie danego okresu nastąpiły ruchy ceny, to taka świeca nazywa się świecą "Doji" (trzecia na rysunku 1). 
  
    Oprócz wspomnianych, istnieje jeszcze kilka specyficznych kształtów świec będących wariacjami powyższych. Mają one duże znaczenie przy analizie formacji na wykresach świec japońskich. Wśród nich rozróżnia się:

- Czarne i białe Marubozu
- Marubozu otwarcia i zamknięcia
- Szpulki 
- Ważka,Nagrobek i Czterocenowe Doji
- Gwiazdy 
- Parasolka

Czarne i białe Marubozu

    Słowo Marubozu oznacza w języku japońskim "krótko obcięty" lub "łysa głowa". Czarne i białe Marubozu to świece nie posiadające cieni ani nad, ani pod korpusem.
Rysunek 2. Czarne i Białe Marubozu.

    Czarne Marubozu to świeca uważana za niezwykle słabą. Znajdziemy ją w formacjach kontynuacji trendu spadkowego lub formacjach odwrócenie trendu spadkowego. Kształt ten może oznaczać ostatnią fazę sprzedaży. Często świeca ta określa ostatni okres trendu spadkowego, dlatego też znajdziemy ją w wielu formacjach odwrócenia tegoż trendu.
    Białe Marubozu stanowi przeciwieństwo czarnego Marubozu. To silna świeca stanowi często fazę kontynuacji trendu zwyżkowego lub odwrócenia trendu zwyżkowego.

Marubozu otwarcia i zamknięcia 

    Świece tego typu nie posiadają jednego z cieni. Marubozu otwarcia nie posiada cieni po stronie otwarcia - w przypadku świecy białej brak cienia dolnego, a w przypadku świecy czarnej brak cienia górnego. Marubozu zamknięcia wygląda odwrotnie - brak cieni po stronie zamknięcia. 

Rysunek 3. Marubozu otwarcia

Rysunek 4. Marubozu zamknięcia. 

Szpulki

    Świece tego kształtu mają krótkie korpusy, podczas gdy ich cienie są bardzo wydłużone. Świece takie oznaczają niezdecydowanie co do wzrostu lub spadku ceny. Kolor tych świec nie jest tutaj najistotniejszy.

Rysunek 5. Świece w kształcie szpulki. 

Ważka, Nagrobek i Czterocenowe Doji

    Świece Doji posiadają bardzo mały korpus. Gdy cena otwarcia jest równa mniej więcej cenie zamknięcia, to korpus takiej świecy występuje w postaci poziomej kreski. W zależności od długości cieni wyróżniamy świece:
- "Doji na wysokich nogach", jeżeli górny i dolny cień są mniej więcej równe,
- Ważka Doji, jeżeli otwarcie i zamknięcie stanowi również maksimum w danym okresie.Występuje wtedy tylko cień dolny (shitakage)
- Nagrobek Doji - jeżeli otwarcie i zamknięcie znajduje się na poziomie minimum w danym okresie. Występuje wtedy tylko cień górny (uwakage)
- Czterocenowe Doji występuje, jeżeli cena otwarcia, cena zamknięcia, minimum i maksimum występują na tym samym poziomie. Taka świeca nie posiada cieni.

Rysunek 6. Świece Doji a) Doji na wysokich nogach, b) Ważka Doji, c) Nagrobek Doji, d) Czterocenowe Doji.

    Świece Doji zazwyczaj występują w punktach zwrotnych rynku. Mogą wskazywać zarówno na odwrócenie trendu spadkowego jak i wzrostowego. Ze względu na charakterystyczną budowę dosyć łatwo je rozpoznać. 

Gwiazdy

    Są to specyficzne świece. Zachodzą one wtedy, gdy mały korpus jest oddzielony z góry lub z dołu luką cenową. Luka cenowa powstaje na skutek bardzo małej ilości transakcji, co w przypadku bardzo płynnego Forexu zdarza się wyjątkowo sporadycznie. Luka cenowa ma miejsce wtedy, gdy cena minimalna z danego przedziału czasu jest wyższa od ceny maksymalnej z poprzedniego przedziału lub na odwrót - cena maksymalna z obecnego przedziału czasowego jest mniejsza niż cena minimalna z poprzedniego przedziału czasu. Luki tego typu znajdziemy na przykład na rynku kontraktów terminowych, na forexie praktycznie nie zachodzą więc więcej nie będziemy na ten temat mówić.

Parasolki

    świece w kształcie parasolek posiadają długie cienie pod korpusem, ale nie posiadają żadnych cieni nad nim. W odróżnieniu od odpowiednich świec Marubozu korpusy parasolek są krótkie. Parasolkiu są silnymi sygnałami zmiany trendu. 

Rysunek 7. Świece parasolki.


niedziela, 30 września 2012

Podsumowanie tygodnia (S&P500, WIG20, EUR/USD, złoty, ropa, złoto) i prognozy



Rynek akcji w USA (kontrakty na indeks S&P500)
Ostatni tydzień przyniósł kontynuację spadkowej korekty. Dwutygodniowa fala spadków zeszła do poziomu 1424.5pkt. Lokalny szczyt (1439pkt.) został przełamany co oznacza, że doszło do korekty wzrostów z poziomu 1395pkt. do 1475pkt. W środę rozpoczęło się odbicie. Dotarło do bardzo ważnego oporu (1444-1445pkt.). Nie udało się go pokonać. W piątek doszło do cofnięcia do poziomu 1429pkt. Zamknięcie po 1434.5pkt.

Wykres 1. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym (scenariusz pierwszy)


W mojej ocenie początek przyszłego tygodnia może przynieść zakończenie spadków z czwartkowego szczytu. Po przełamaniu oporu w rejonie 1444-1445pkt. otworzy się droga do wzrostów do kolejnej bariery w okolicy 1455-1462pkt. Jeśli uda się rozbić ten opór to możliwy będzie powrót na tegoroczne maksimum (1475pkt.) i potem jego przełamanie. Jest to scenariusz pierwszy (wykres 1), jego szanse realizacji szacuję na 60%. W tym scenariuszu kilkumiesięczna fala trzecia nie uległaby jeszcze zakończeniu o czym świadczyłoby np. to, że w trakcie obecnej korekty nie doszło do przełamania wsparcia w rejonie 1420pkt.
W scenariuszu drugim (szanse 40%) fala trzecia uległa zakończeniu na poziomie 1475pkt., zaś obecna spadkowa korekta nie uległa jeszcze zakończeniu. Odbicie ze środowego dna (1424.5pkt.) jest jedynie korektą. Mogło ono ulec zakończeniu już w czwartek na poziomie 1445pkt. Sądzę jednak, że jest to zbyt pesymistyczne założenie i w związku z tym na początku tygodnia oczekuję zakończenia korekty z czwartkowego szczytu. Jeśli doszłoby do próby przełamania dna ze środy (1424.5pkt.) to nie powinna się ona udać i w efekcie zobaczylibyśmy mocniejsze korekcyjne odbicie i w dalszej perspektywie należałoby się przygotować na test wsparcia w rejonie 1420pkt.

Wykres 2. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym (scenariusz drugi)



Spójrzmy jeszcze na indeks S&P500 ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 3). Szybko możemy zobaczyć jaki panuje trend, gdzie znajdują się obszary wsparcia i oporu oraz gdzie wygenerowane zostały sygnały kupna i sprzedaży.

Wykres 3. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym ze wskaźnikiem Ichimoku.


Wykres świecowy znajduje się nad chmurą (wsparcie). Linie Kijun Sen i Tenkan Sen znajdują się pod wykresem, zaś linia Chikou Span znajduje się nad wykresem cenowym. Jest to typowy układ dla silnego trendu wzrostowego.

Rynek akcji w Polsce
Omówienie sytuacji rozpoczniemy od najsilniejszego indeksu (WIG-Banki), który wybił się w górę z rocznej fazy konsolidacji, co powinno dać impuls również dla indeksu WIG20. Ubiegły tydzień przyniósł dalsze spadki. W mojej ocenie indeks WIG-Banki korygował 2-tygodniową falę wzrostów. Przyszły tydzień powinien przynieść sygnały zakończenia korekty, a w pierwszej połowie października moglibyśmy zobaczyć nowe tegoroczne maksimum. Wtedy z lipcowego dna zobaczymy 5-falową strukturę (wykres 4).

Wykres 4. Indeks WIG-Banki w układzie dziennym

 
Dopiero potem doszłoby do korekty w postaci fali czwartej. Wsparcie stanowić będzie górne ograniczenie rocznej konsolidacji w rejonie 6116pkt. Potem powinniśmy zobaczyć kilkutygodniowe wzrosty w ramach fali piątej. Teraz możemy przejść do kolejnego indeksu. Układ fal dla indeksu WIG jest identyczny (wykres 5).

Wykres 5. Indeks WIG w układzie dziennym


Luka sprzed 2 tygodni nie została zamknięta. Ten indeks zachowuje się w trakcie 2-tygodniowej korekty bardzo mocno. Do krytycznego wsparcia w postaci sierpniowego szczytu jest jeszcze dużo zapasu.
Teraz przejdźmy do najsłabszego indeksu WIG20, który nie zdołał jeszcze się wybić z rocznej fazy konsolidacji. Oznaczenie fal takie samo. Ze szczytu z 14-go września na poziomie 2424pkt. doszło do spadków do poziomu 2347pkt. Krytyczne wsparcie w postaci sierpniowego szczytu (korpusy świec w rejonie 2344pkt.) zostało obronione i od środy trwa odbicie. W piątek dotarło ono do pułapu 2383pkt., zamknięcie po 2371pkt.

Wykres 6. Indeks WIG20 w układzie dziennym



Na początku tygodnia oczekuję zakończenia korekty. Potem popyt powinien doprowadzić do rozbicia oporu w rejonie 2387pkt. To otworzy drogę na tegoroczny szczyt (2424pkt.). Po jego przełamaniu z lipcowego dna pojawi się 5-falowa struktura co oznaczałoby pojawienie się fali trzeciej. Potem może dojść do dłuższej korekty (fala czwarta). Po jej zakończeniu dalsze wzrosty.

Eurodolar (EUR/USD)
W ubiegłym tygodniu kurs eurodolara dalej spadał osiągając lokalne minimum na poziomie 1.2827 USD. W czwartek doszło do mocnego odbicia. W piątek przed południem dotarło ono do pułapu 1.2958 USD. Zatrzymało się ono na 38% zniesieniu 2-tygodniowej fali spadkowej z wrześniowego szczytu. W piątek po południu doszło do mocnego spadku do poziomu 1.2839 USD, zamkniecie wypadło na poziomie 1.2858 USD.
Na początku tygodnia możliwe odbicie. Silny krótkoterminowy opór znajduje się w rejonie 1.2900 USD. Gdyby udało się go pokonać to można byłoby liczyć na dalsze wzrosty w rejon 1.2930 i do 1.2960 USD. W mojej ocenie z wrześniowego szczytu może pojawić się spadkowa trójka (a-b-c) w postaci zygzaka. Fala (a) mogła się zakończyć w czwartek na poziomie 1.2827 USD. Obecnie powinniśmy być w korekcyjnej fali (b). Po jej zakończeniu oczekuję kolejnej fali spadków. Długoterminowe wsparcie w rejonie 1.2650-1.2700 USD powinno się obronić. W dalszej perspektywie spodziewam się wzrostów. Przebicie od dołu dna fali (a) na poziomie 1.2827 USD potwierdzone potem zniesieniem w całości fali (b) wygeneruje sygnał powrotu na wrześniowe maksimum.

Wykres 7. Eurodolar w perspektywie ostatnich kilkunastu miesięcy


W mojej ocenie będzie to fala piąta. Szczyt który ona ustanowi będzie nietrwały i w efekcie w dalszej perspektywie powinniśmy wejść w kolejną kilkutygodniową falę spadków (wykres 7). W dalszej perspektywie oczekuję kolejnej fali wzrostów z targetem 1.35-1.38 USD.

Złoty (EUR/PLN, CHF/PLN)
W ubiegłym tygodniu pomimo przeceny na eurodolarze kurs euro w relacji do złotego nie był w stanie pokonać oporu w rejonie 4.15 PLN. W czwartek gdy doszło do odbicia na eurodolarze kurs EUR/PLN ruszył w dół. W piątek osiągnięte zostało lokalne dno na poziomie 4.0920 PLN, zamknięcie po 4.1120 PLN.
Frank zachowywał się podobnie. Przez kilka dni szwajcarska waluta nie mogła przebić się przez barierę w rejonie 3.4380 PLN. W czwartek doszło do mocniejszego ruchu w dół. W piątek osiągnięte zostało dno na poziomie 3.3828 PLN, zamknięcie po 3.4030 PLN.
Na początku tygodnia może dojść do korekcyjnych spadków w rejon piątkowych minimów. Mogą one zostać nieznacznie pogłębione. W dalszej perspektywie gdy rozpocznie się kolejna fala spadków na eurodolarze możliwie są wzrosty EUR/PLN oraz CHF/PLN w rejon wrześniowych szczytów. Nie powinno dojść do ich trwałego przełamania, kolejna fala wzrostów na eurodolarze powinna się przełożyć na ponowne umocnienie złotego (spadki euro i franka w rejon tegorocznym minimów).
W dłuższej kilkumiesięcznej perspektywie możliwe jest umocnienie złotego a w jeszcze dłuższej perspektywie oczekuję na duże osłabienie złotego. Spójrzmy na kilkuletni wykres pary EUR/PLN. Dno na poziomie 4.02 PLN nie zostało potwierdzone przez niżej położone dno wykresie wskaźnika MACD histogram. Utworzyła się pozytywna dywergencja ostrzegająca o nadchodzącym długoterminowym przesileniu (wykres 8).
Wcześniej jednak możliwe jest pogłębienie dna na poziomie 4.02 PLN. Silne długoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 3.92 PLN. Tutaj może dojść do zakończenia przeceny z poziomu 4.58 PLN. Późniejsze odbicie i przełamanie oporów w rejonie 4.02 oraz 4.11 PLN wygeneruje długoterminowy sygnał do powrotu w rejon 4.58 PLN i wyżej.

Wykres 8. Kurs euro w relacji do złotego w perspektywie długoterminowej



Ciekawie wygląda też wykres franka w długim terminie. Kurs szwajcarskiej waluty znajduje się w spadkowym kanale (wykres 9). W końcówce roku dolne ograniczenie kanału w rejonie 3.24 PLN może zostać osiągnięte.

Wykres 9. Kurs franka w relacji do złotego w perspektywie długoterminowej


Tutaj znajduje się ważne długoterminowe wsparcie w postaci szczytu z 2009 roku. Gdyby doszło do jego rozbicia to sytuacja złotego w długim terminie powinna ulec znacznej poprawie. Można byłoby wtedy liczyć na dalsze umocnienie.
Jeśli spojrzymy na wykres EUR/CHF to ze szczytu z 2011 roku (1.2473 CHF) do poziomu 1.20 CHF widoczna jest spadkowa trójka. Rozbicie oporu w rejonie 1.2150 CHF powinno zaowocować wzrostami w rejon 1.2473 CHF. Na razie jednak bariera ta nie została pokonana.

Ropa
Wyjście powyżej psychologicznej bariery 100 dolarów za baryłkę ropy WTI okazało się krótkotrwałe i było doskonałym miejscem do zainicjowania mocniejszego ruchu w dół. Po spadku o blisko 9% do poziomu zaledwie 91 USD. rozpoczęło się odbicie. Dotarło ono do 93.8 USD, potem doszło do dalszych spadków. W środę osiągnięte zostało nowe kilkutygodniowe minimum na poziomie 89 USD. Okazało się ono nietrwałe i szybko doszło do wzrostu do 92.7 USD. Piątkowe zamknięcie wypadło na poziomie 92.03 USD.
Na początku tygodnia oczekuję kontynuacji odbicia z poziomu 89 USD. Silny opór znajduje się w rejonie 93.8-95.0 dolarów. Odbicie może przyjąć postać korekty nieregularnej (wykres 10). Po jej zakończeniu oczekuję dalszych spadków. Przed listopadowymi wyborami w USA cena ropy WTI może spaść w rejon 85-87 USD. Wtedy ze szczytu na poziomie 100.4 USD pojawi się duża spadkowa trójka (a-b-c).

Wykres 10. Kurs kontraktów na ropę w perspektywie długoterminowej


Silny i gwałtowny spadek cen ropy został poprzedzony przez silną negatywną dywergencję na wskaźniku MACD histogram, który od wielu tygodni ostrzegał przed zwrotem na rynku (trochę podobna sytuacja może się niedługo pojawić na złocie).
W dalszej kilkumiesięcznej perspektywie możliwe są kolejne wzrosty (dalsze osłabienie dolara). Sygnał pojawi się po przebiciu od dołu oporu w rejonie 91 USD. Celem kolejnej fali wzrostów będzie zaatakowanie długoterminowych oporów w rejonie 110-115 USD.

Złoto
W ubiegłym tygodniu doszło do bardzo płytkiej korekty. W środę osiągnięte zostało lokalne na poziomie 1740 dolarów za uncję. Potem doszło do silnego odbicia. W piątek kurs złota dotarł do pułapu 1785.65 USD. Zamknięcie wypadło po 1774 USD.
W przyszłym tygodniu gdy dojdzie do poprawy sytuacji na rynku akcji w USA może dojść do ataku na silny opór w rejonie 1800 USD. Próba przełamania tej bariery może się nie udać. Na wykresie MACD histogram może się utworzyć negatywna dywergencja.
Sygnał do otwarcia krótkich pozycji pojawi się gdy dojdzie do rozbicia wsparcia w postaci szczytu z 14-go września na poziomie 1778 USD. Byłby to sygnał do korekty fali trzeciej. Zasięg spadków można byłoby szacować na rejon 1700 USD. Po zakończeniu fali czwartej możliwy kolejny ruch w górę (wykres 11).

Wykres 11. Kurs kontraktów na złoto w perspektywie długoterminowej


 Wtedy może się pojawić 5-falowa struktura. Gdyby nie udało się na trwałe pokonać oporu w rejonie 1800 USD, to pojawi się dłuższa korekta (a-b-c). Po jej zakończeniu dostaniemy sygnał do ataku na historyczny szczyt z 2011 roku na poziomie 1921 dolarów za uncję.

Źródło: Markets.com



środa, 26 września 2012

Formacje odwrócenia trendu

    Formacje odwrócenia trendu pojawiają się jak sama nazwa wskazuje na końcach trendów. Załamaniom trendów często towarzyszą te charakterystyczne układy. Najpopularniejsze formacje odwrócenia trendu to:

- Głowa i ramiona
- Podwójne i potrójne szczyty i dna
- Spodki i parasole
- Kliny

    Tak jak w przypadku innych formacji, te również stanowią grupę potwierdzających pewne zachowania rynku. Nie powinniśmy ich traktować jako samodzielnych sygnałów kupna/sprzedaży, lecz jako potwierdzenia innych sygnałów. Uczestnicy rynku znajdują formacje tego typu, aby rozpoznać ruchy cen wskazujące na kształtowanie się dna lub szczytu oraz określenia momentu i zasięgu wybicia ceny po nich. Formacje występujące na zakończenie trendów zwyżkowych, to najczęściej odwrócone formacje kończące trendy zniżkowe i vice versa.

Głowa i ramiona

    Formacja ta składa się z trzech wierzchołków, które można przyrównać do dwóch ramion i głowy tzn: dwa boczne wierzchołki są niżej niż środkowy. Formacja głowy i ramion pojawia się często na zakończenie długotrwałych trendów. Odwrócona formacja głowy i ramion występuje na koniec trendu spadkowego.

 Rysunek 1. Formacja "Głowa i ramiona"

   Gdy x=y załamanie trendu jest potwierdzone. Odległość x określa prawdopodobny najmniejszy zasięgu wybicia ceny z tej formacji. Oznacza to, iż cena powinna spaść (lub wzrosnąć w przypadku odwrócenia formacji) przynajmniej o wartość x poniżej linii szyi. Linia szyi określa w przypadku tej formacji dosyć istotny poziom wsparcia/oporu. Wykreśla się ją przez dna "ramion" formacji, lub przez szczyty ramion przy odwróconej formacji. Rzadko jest to linia tak dokładnie pozioma - wykresy cenowe to nie ścisła geometria :-)

Rysunek 2. Odwrócona formacja "Głowa i ramiona"

Podwójne i potrójne dna i szczyty

    Podwójne i potrójne dna i szczyty, to formacje składające się z kilku następujących po sobie dołków i wierzchołków. Formacje te pojawiają się częściej niż formacje głowy i ramion, jednak mogą one wprowadzić w błąd, gdyż kilka następujących po sobie  stworzy prostokąt, który jest formacją konsolidacji i może świadczyć o kontynuacji trendu.

Rysunek 3. Formacja podwójnego szczytu.

    Jak widać na rysunku formacja podwójnego szczytu wygląda jak litera M. Po przebiciu linii szyi, cena z dużym prawdopodobieństwem spadnie o wartość wyznaczoną przez odcinek x. Osiągnięcie takiego poziomu potwierdza załamanie trendu, o ile zaraz po nim nie następują kolejne formacje podwójnych i potrójnych szczytów, które stworzą formację prostokąta.

Rysunek 4. Formacja potrójnego szczytu.

    Formacje podwójnego dna i potrójnego dna są powyższymi formacjami tylko odwróconymi. Jeśli formacja podwójnego szczytu wygląda jak litera M, to formacja podwójnego dna będzie wyglądać jak litera W.

Spodki i parasole

    Formacje te, to innymi słowy mówiąc, zaokrąglone szczyty lub dna. Występują dość rzadko i formują się długo. Kurs powoli zmienia kierunek tworząc kopułę nazywaną parasolem. lub nieckę zwaną spodkiem.

Rysunek 5. Formacje zaokrąglonego dna (spodka) i szczytu (parasola).

    Trudno jest na podstawie tej formacji podejmować jakieś decyzje, jeśli jest ona w początkowej fazie. Zaokrąglenie może być niewielkie, co czyni powyższe formacje bardzo trudnymi do rozpoznania. Nie mniej jednak można uznać trend za zakończony, jeśli taka formacja daje się rozpoznać na jego końcu.

Kliny

    Klin to zbierające się ku sobie wahnięcia ceny. Kliny mogą rosnąć lub maleć, czyli nachylać się w górę lub w dół. Cena zazwyczaj wybija się z formacji przed osiągnięciem wierzchołka formacji. 

Rysunek 6 Formacja klina wzrostowego. 


Rysunek 7. Formacja klina spadkowego.

    Na trendzie zniżkowym formacja klina jest odwróceniem powyższych Formacja klina jest sygnałem do zamykania pozycji i realizacji zysków..

A więc poznałeś dzisiaj formacje które sygnalizują zmianę trendu co jest bardzo istotnym czynnikiem w grze na giełdzie, co prawda niektórym jeszcze będzie trudno rozpoznawać takie zmiany, lecz praktyka czynni mistrza.







czwartek, 20 września 2012

Formacje

 

    Formacje to innymi słowy specyficzne układy wykresu cenowego. Są to kształty wykresu, określone figury, które mają pewne znaczenie przy determinacji dalszego zachowania kursu. Innymi słowy, formacje to fachowe określenie na kilka kresek układających się w specyficzny sposób. Znaczenie poszczególnych formacji sprowadza się do reakcji, jaką wywołują u rzeszy maklerów. To właśnie handlujący kreują ten rynek, a że większość z nich obserwuje i reaguje na poszczególne formacje wywołując tym samym reakcję rynku. Ty również nie powinieneś formacji ignorować. Najwięcej formacji zdefiniowali Japończycy w swoich wykresach świecowych. Zajmiemy się nimi nieco później. Teraz, jako że cały czas poprzedni rozdział bazował na wykresach liniowych, zajmiemy się formacjami generowanymi właśnie przez ten typ wykresu. Generalnie formacje można podzielić na dwie grupy:

- Formacje konsolidacji i kontynuacji trendu.

Występują one, jak sama nazwa wskazuje, podczas okresów konsolidacji (trendów bocznych). Formacje kontynuacji trendu świadczą o kontynuowaniu aktualnego ruchu cenowego. Często nie są łatwe do znalezienia. 

- Formacje odwrócenia trendu. 

Znajdują się na końcach trendów i mogą świadczyć o ich załamaniu. Często formacje kończące trend spadkowy są odwróceniem tych, które kończą trend wzrostowy. 
  
Formacje kontynuacji i konsolidacji trendu

    Formacje te mają zróżnicowany czas trwania, a ich nazwy pochodzą od figur geometrycznych, które przypominają. Najbardziej popularnymi formacjami kontynuacji trendu są:
- Trójkąty
- Prostokąty
- Flagi i proporczyki

    Umiejętność ich znajdywania wymaga nieco wprawy, gdyż często ich kształty nie są zbyt regularne i potrzeba trochę wyobraźni, ażeby dostrzec żądany kształt tam gdzie się znajduje - jednak dla chcącego nic trudnego. Formacje jako takie nie są samodzielnymi sygnałami otwarcia pozycji, stosujemy je jako potwierdzenia dla innych sygnałów generowanych przez linie trendu, wskaźniki analizy technicznej lub przez systemy handlowe. 

Trójkąty

     Jak sama nazwa wskazuje formacja ta ma kształt trójkąta. Trójkąty takie występują zarówno w trendach spadkowych, jak i wzrostowych. Na trendzie wzrostowym wygląda to mniej więcej tak: 

Rysunek 1. Formacja trójkąta na trendzie wzrostowym.

    W momencie, w którym wartość x jest równa wartości y kontynuacja trendu jest potwierdzona. Wartość x to bardzo prawdopodobny minimalny zasięg wybicia ceny, wynikający z faktu zaistnienia tej formacji. Ramiona trójkąta mogą być nachylone jak w trójkącie równoramiennym. Rzecz jasna rzadko jakiekolwiek formacje są tak regularne jak na podstawowych przykładach, jednak nim zaczniemy szukać ich na wykresie, warto wiedzieć czego szukać. 

Rysunek 2. Formacja trójkąta na trendzie spadkowym. 


Rysunek 3. Formacja trójkąta równoramiennego.

    Gdy kurs opuści formację trójkąta w formie gwałtownego wzrostu/spadku, po czym następuje załamanie ceny, to taką sytuację nazywa się z oczywistych względów pułapką (pułapka byka lub niedźwiedzia w zależności, czy sytuacja następuje na trendzie zwyżkowym czy zniżkowym.) Tego typu wybicie często skutkuje powstaniem lokalnych ekstremów (minima lub maksima w zależności od trendu).
    Niektórzy korzystają z tej formacji w celu otwarcia pozycji zgodnie z trendem, wyznaczając poziom zamykania pozycji w punkcie oddalonym o odległość x od miejsca wybicia ceny z formacji. 

Prostokąty

    Są to formacje konsolidacji trendu. Te specyficzne formacje oddają każdy trend boczny. Kurs będzie zmieniał się przez jakiś czas w pewnych stałych granicach tworząc prostokąt, tak jak ma to miejsce w trenach bocznych. Wybicie z takiego prostokąta w kierunku zgodnym z dotychczasowym trendem świadczy o jego kontynuacji. Wybicie z prostokąta w kierunku przeciwnym niż dotychczasowy trend, świadczy o załamaniu trendu. Im prostokąt dłuższy, tym większe szanse, iż wybicie z niego będzie znaczniejsze. 

Rysunek 4. Formacja prostokąta.

    Tak jak w przypadku trójkątów kontynuacja trendu zostanie potwierdzona w momencie, gdy x=y. Odległość x to bardzo prawdopodobny najmniejszy zasięg wybicia wynikający z zaistnienia tej formacji. Niektórzy po wybiciu z prostokąta następuje tak zwana nawrotka, czyli krótki powrót ceny testujący nowo powstały poziom wsparcia lub oporu.

Proporczyki i flagi

    Proporczyki i flagi to formacje pojawiające się podczas gwałtownych ruchów cen. Są to formacje krótkotrwałe. Jeśli cena nie wybije się z nich w ciągu kilku lub kilkunastu odczytów, to nie mamy do czynienia z tym rodzajem formacji. Są one dość trudne do rozpoznania i stosunkowo rzadkie. 


Rysunek 5. Formacje flagi i proporczyka.

W następnym wpisie objaśnię formacje odwrócenia trendu.

 

poniedziałek, 17 września 2012

Poziomy wsparcia i oporu

 

    Zaraz po trendach poziomy wsparcia i oporu są jedynym z najbardziej podstawowych zagadnień analizy wykresów. Mówiąc w prosty sposób, są to poziomy kuru, przy których kurs wykazuje pewne specyficzne zachowanie. na tych poziomach trendy mają większe prawdopodobieństwo załamania się i odwrócenia. trend zawsze zawiera się pomiędzy różnymi poziomami wsparcia i oporu. 

Poziom wsparcia 

Jest to poziom cen, przy którym maklerzy sądząc, że najprawdopodobniej kurs niżej już nie spadnie, otwierają pozycje długie. Na tym poziomie duża ilość kupujących może spowodować zatrzymanie dalszego spadku ceny. 

Poziom oporu 

Jest to poziom, przy którym maklerzy sądząc, że kurs już wyżej nie pójdzie, otwierają pozycje krótkie. Na tym poziomie duża ilość sprzedających może spowodować zahamowanie dalszego wzrostu ceny. 
    W praktyce oznacza to tyle, że trend zwyżkowy załamuje się najczęściej na poziomie oporu, a trend zniżkowy na poziomie wsparcia. Skąd biorą się owe poziomy? Otóż generuje je sam wykres. Jeżeli w przeszłości trend załamał się na określonym poziomie, to jeżeli teraz znów cena zbliża się do tego poziomu, to wśród części maklerów będzie panowało przekonanie, że sytuacja się powtórzy, czyli kurs nie pokona i tym razem danego poziomu. Oczywiście każdy z tych poziomów zostanie prędzej czy później przełamany, gdy tylko kupujących będzie więcej niż sprzedających lub vice versa. Poziom wsparcia zostaje przełamany, jeśli cena spadnie poniżej niego. Przełamany poziom wsparcia staje się automatycznie poziomem oporu.  Poziom oporu zostaje przełamany, gdy cena wzrośnie ponad ów poziom. Przełamany poziom oporu staje się poziomem wsparcia. Za każdym razem, gdy cena zbliża się do poziomu, ale go nie przebija lub przebija go tylko nieznacznie, mówimy o testowaniu poziomu. 

    Umiejętność wyznaczania poziomów wsparcia i oporu to umiejętność bardzo cenna. O praktycznych zastosowaniach wsparcia i oporu to umiejętność bardzo cenna. O praktycznych zastosowaniach tej wiedzy już za chwilę. 

    Na wykresie poziomy wsparcia i oporu wyglądają tak:

Rysunek 1. Poziomy wsparcia i oporu

 
    Poziomy wsparcia i oporu wskazują miejsce możliwego załamania trendu. Gdy ceny zbliżają się do jakiegoś ważnego poziomu wsparcia lub oporu, maklerzy zaczynają szukać sygnałów świadczących o kontynuacji lub załamana trendu. To samo powinieneś zrobić i Ty. Jako że jesteś na samym początku długiej drogi maklera, nie znasz jeszcze zbyt wielu sygnałów kontynuacji czy załamania trendu (oprócz przełamania linii trendu). Nimi więc zajmę się w kolejnych wpisach. Im więcej poziom był testowany, ale nie złamany tym jest on istotniejszy. Oznacza to, iż w momencie, gdy jednak zostanie przełamany, tym bardziej kurs się od niego tuż po tym oddali. Wyobraź sobie, jaki taki poziom niejako "odpycha" od siebie kurs, więc gdy ten go przeskoczy zostaje "odepchnięty" tym bardziej im poziom istotniejszy. Poziomy wsparcia i oporu mają swoje podłoże psychologiczne. Im są istotniejsze, tym więcej maklerów otwiera pozycje w kierunku zakładającym nie przełamanie tego poziomu. Gdy więc jednak zostanie on przełamany, wszyscy zamykają swe pozycje na stratach i otwierają przeciwne, co powoduje tym większy skok ceny im więcej handlujących wierzyło w załamanie trendów w pobliżu silnych poziomów - limity stop loss ustawiamy tuż za tymi poziomami - gdy zostaną przełamane, świadczyć to będzie o kontynuacji trendu, a więc o naszej pomyłce. 

    Przykład:
W czerwcu 2003r. kurs EUR/USD dobił się od bardzo silnego poziomu oporu przy cenie 1.1940. zakładając wtedy, iż jest to koniec prawie 3 letniego trendu zwyżkowego, należało tuż po przełamaniu linii trendu otworzyć pozycję krótką. Limit Stop ustawić należało tuż ponad poziomem oporu np. na 1.1980





środa, 12 września 2012

Praktyczne wykorzystanie kanałów trendowych

 

    Linia trendu którą nauczyłeś się rysować na wykresie, pokazuje Ci rozwój sytuacji rynkowej. Jeśli masz do czynienia z trendem zwyżkowym, każde odbicie od linii trendu to dobre miejsce na zajęcie pozycji zgodnie z kierunkiem trendu. Każde przebicie linii trendu to sygnał możliwego jego załamania - w tym miejscu trend się kończy, więc wszystkie pozycje, które otwarłeś zgodnie z nim powinny być w tym miejscy zamknięte. Niektórzy co bardziej niecierpliwi, otwierają zaraz po załamaniu trendu pozycję przeciwną do właśnie załamanego trendu, gdyż często się zdarza, że po trendzie w jedną stronę następuje trend w przeciwną. Pamiętaj jednak - nie jest sukcesem handlować dużo - sukcesem jest handlować celnie. 

    Otwieranie pozycji zgodnie z trendem w punktach odbicia od linii trendu to bardzo zachowawcze podejście i tylko dla cierpliwych. To jedno z najbardziej podstawowych podejść. Oczywiście każda pozycja powinna posiadać swoje limity. Korzystając z linii trendu pozycję otwierasz tuż po odbiciu, a limit "stop loss" powinieneś umieścić nieco poniżej lub powyżej ( w zależności czy jest to trend zwyżkowy czy spadkowy) miejsca, gdzie wykres zetknął się z linią trendu. W miarę jak trend będzie się rozwijał limit stop powinieneś przesuwać w miejsca kolejnych odbić. Aby zmaksymalizować zyski możesz je zrealizować dopiero w momencie załamania trendu, jednak wiąże się to z utratą ich części, którą musisz poświęcić na sprawdzenie, czy jest to załamanie trendu, czy też kolejne odbicie. realizowanie zysków, gdy tylko wykres zbliży się nieco do linii równoległej tworzącej kanał też jest niezgorszym pomysłem. Jeśli jednak wykres przebije linie równoległą, możesz zaryzykować otwarcie małej pozycji zgodnie z trendem. Przy takiej pozycji powinieneś realizować straty jak tylko okaże się, iż nie było to przebicie tylko odbicie, co w rezultacie prowadzi do powrotu ceny w pobliże linii trendu.


niedziela, 9 września 2012

Podsumowanie tygodnia (USA, Polska, EUR/USD, złoty, ropa, złoto) i prognoza na najblisze tygodnie



Rynek akcji w USA (kontrakty na indeks S&P500)
Ostatni tydzień przyniósł zakończenie 2-tygodniowej konsolidacji. Indeks osiągnął nowe tegoroczne maksimum na poziomie 1439pkt. Przyszły tydzień może przynieść dokończenie wzrostów. Docelowy zasięg szacuję na rejon 1450pkt. Potem oczekuję kilkusesyjnej korekty. 
Po blisko 2 tygodniach dosyć płytkiej korekty (jej zasięg wyniósł 30 punktów) w czwartek doszło do silnego wybicia w górę. Kontrakty na indeks S&P500 ustanowiły nowe tegoroczne maksimum na poziomie 1439pkt. W mojej ocenie jest to ostatni element fali trzeciej (wykres 1).
Wykres 1. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym (scenariusz podstawowy 90%)


Z dna na poziomie 1395pkt. pojawiła się wzrostowa trójka. Fala pierwsza jest ledwie widoczna, potem mamy bardzo silną i długą falę trzecią. Początek tygodnia może przynieść realizację zysków w postaci fali czwartej. Potem oczekuję wzrostów w postaci fali piątej. Zasięg całej kilkusesyjnej 5-falowej struktury szacuję na rejon 1450pkt. Potem oczekuję na co najmniej kilkusesyjne cofnięcie.
Wtedy przekonamy się czy rynek będzie miał jeszcze siłę kontynuować wzrosty z poziomu 1395pkt. czy też wejdziemy w dłuższą kilkutygodniową korektę w postaci fali czwartej. Krytyczne będzie wsparcie w rejonie 1420-1426pkt. Jeśli nie dojdzie do jego przełamania to należy oczekiwać większego zasięgu wzrostów – być może rynek dotarłby pod opór w rejonie 1500pkt. i dopiero potem pojawi się kilkutygodniowa korekta. Wtedy mogłaby ona zejść do wsparcia w rejonie 1420pkt.
Na wykresie przedstawiłem jednak bardziej zachowawczy scenariusz zakładający przesilenie w rejonie 1450pkt. z późniejszym spadkiem poniżej 1420pkt. Do kontynuacji trendu wzrostowego z tegorocznego dna krytyczne jest wsparcie w rejonie 1368pkt. Korekta w postaci dużej fali czwartej ma szanse zatrzymać się wyżej np. w rejonie dna poprzedniej korekty (1395pkt.).
Scenariusz podstawowy (90%). Zakłada, że z tegorocznego szczytu pojawiła się tylko spadkowa trójka, zaś z tegorocznego dna pojawi się wzrostowa piątka, której jeszcze dosyć daleko do zakończenia. Przesilenie może wystąpić na jesieni za około miesiące. Krytyczne wsparcie dla tego scenariusza znajduje się w rejonie 1368pkt.
Na wykresie kontraktów na indeks S&P500 wzrosty z poziomu 1321pkt. do 1426pkt. nie układają się w wyraźną i nie budzącą wątpliwości wzrostową piątkę. W takim razie warto spojrzeć na wykres kontraktów na indeks Nasdaq 100. Tutaj wzrostowa piątka nie budzi żadnych wątpliwości (wykres 2). Można jeszcze spojrzeć na wykres indeksu DJIA aby przekonać się, że 2 tygodniowa korekta była rzeczywiście falą 4-tą.
Wykres 2. Kontrakty na indeks Nasdaq100 (scenariusz podstawowy 90%)


Nie wszyscy znają się na teorii fal Elliotta, dlatego warto również spojrzeć na wykres indeksu S&P500 ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 3). Szybko możemy zobaczyć jaki panuje trend i gdzie znajdują się obszary wsparcia i oporu. Jak również gdzie wygenerowane zostały sygnały kupna i sprzedaży. Wykres świecowy znajduje się nad chmurą, która stanowi wsparcie. Linie Kijun Sen oraz Tenkan Sen znajdują się pod wykresem, zaś linia Chikou Span znajduje się nad wykresem cenowym. Jest to typowy układ dla trendu wzrostowego.
Wykres 3. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym ze wskaźnikiem Ichimoku.


Na koniec przejdźmy jeszcze do scenariusza alternatywnego (wykres 4). Zadajmy sobie pytanie co się musi stać aby doszło do załamania się trendu wzrostowego z tegorocznego dna. Jak już o tym pisałem przy omawianiu scenariusza podstawowego dojdzie do tego gdy nastąpi przebicie krytycznego wsparcia w rejonie 1368pkt. Wówczas fala (3) nie będzie kontynuowana, co doprowadzi do tego, że z tegorocznego dna (1261pkt.) zobaczymy tylko wzrostową trójkę (a-b-c), a nie piątkę (1-2-3-4-5). W ciągu kolejnych miesięcy powinniśmy wrócić w rejon tegorocznego minimum (1261pkt.).
Wykres 4. Kontrakty na indeks S&P500 (scenariusz alternatywny 10%)


Szanse realizacji scenariusza alternatywnego szacuję na 10%. Za kilka (kilkanaście) sesji szanse realizacji tego scenariusza powinny być jeszcze mniejsze.

Rynek akcji w Polsce
Ubiegły tydzień przyniósł poprawę sytuacji na wykresie indeksu WIG20, omówienie sytuacji rozpoczniemy od najsilniejszego indeksu (WIG-Banki), który z tegorocznego dna uformował ładną 5-falową strukturę nieznacznie wybijając się w górę z rocznej fazy konsolidacji, co powinno dać impuls do wzrostów dla pozostałych indeksów WIG oraz WIG20.
Ubiegły tydzień przyniósł silne wzrosty. Indeks WIG-Banki osiągnął nowe tegoroczne maksimum wybijając się z rocznego fazy konsolidacji. Jednocześnie widoczna jest 5-falowa struktura (wykres 5). Fala piąta ma na razie postać wzrostowej trójki. Do jej zakończenia brakuje jeszcze krótkiej korekty w postaci fali czwartej i potem kolejnego szczytu w ramach fali piątej. Zakończenie impulsu wzrostowego może nastąpić w ciągu około tygodnia czasu. Potem możliwa jest dłuższa kilkutygodniowa korekta.
Potwierdzeniem tego, że z tegorocznego dna pojawiła się pierwsza fala wzrostów będzie późniejsze uformowanie się jedynie korekcyjnej spadkowej trójki (a-b-c). Po jej zakończeniu oczekuję kolejnej silnej fali wzrostów z nowymi szczytami.
Wykres 5. Indeks WIG-Banki w układzie dziennym


Teraz możemy przejść do nieznacznie słabszego WIG-u. Tutaj również widoczna jest jeszcze nie zakończona 5-falowa struktura. W piątek indeks osiągnął nowe tegoroczne maksimum na poziomie 42617pkt. Wybicie z rocznej fazy konsolidacji jest niewielkie. Z dna ustanowionego w dniu 30-go sierpnia widoczna jest na razie wzrostowa trójka. Fala piąta może zakończyć się w rejonie 43.0-43.5tys. pkt. (wykres 6). W dalszej perspektywie czeka nas kilkutygodniowa korekta. W jej trakcie nastąpi powrót poniżej górnego ograniczenia rocznego kanału bocznego, chyba że w nadchodzących dniach rynek będzie o wiele silniejszy i wrześniowe przesilenie wypadnie o wiele wyżej niż przedstawiłem na wykresie. W dalszej perspektywie oczekuję kolejnej fali wzrostów. Jej trwałość zależeć będzie głównie od sytuacji na rynkach w USA.
Wykres 6. Indeks WIG w układzie dziennym


Teraz przejdźmy do najsłabszego indeksu WIG20. Tutaj oznaczenie jest podobne. Też może się pojawić wzrostowa piątka aczkolwiek fala czwarta zeszła poniżej szczytu fali pierwszej (wykres 7). Taka sytuacja jest dopuszczalna w tzw. trójkątach początkowych. W piątek osiągnięte zostało maksimum na poziomie 2326pkt.
Wykres 7. Indeks WIG20 w układzie dziennym



Z dna na poziomie 2224pkt. widoczna jest na razie wzrostowa trójka o zasięgu 102 pkt. W perspektywie najbliższego tygodnia oczekuję dalszych wzrostów z atakiem na barierę w rejonie 2400-2433pkt. Próba wybicia w górę z 12-miesięcznej fazy konsolidacji może się nie udać i w efekcie dojdzie do kilkutygodniowej korekty (a-b-c). Po jej zakończeniu oczekuję na kolejną falę wzrostów.

Eurodolar (EUR/USD)
W ubiegłym tygodniu kurs eurodolara silnie wzrósł przekraczając długoterminowy kluczowy opór w rejonie 1.2623-1.2715 USD. Nowe kilkumiesięczne maksimum wypadło na poziomie 1.2816 USD. Inwestorzy doczekali się jasnej deklaracji ze strony ECB, że będzie skupował obligacje takich krajów jak Hiszpania i Włochy. Bank Centralny daje kilka miesięcy czasu europejskim politykom, bo tyle jeszcze może potrwać korekcyjne odbicie na eurodolarze, do przeprowadzenia reform i próby poprawienia bardzo złej sytuacji krajów południa Europy.
Z tegorocznego dna (1.2041 USD) widoczna jest silna wzrostowa struktura w postaci dużej trójki (1-2-3). W mojej ocenie powinniśmy doczekać się wzrostowej piątki, co będzie silnym sygnałem do trwalszego wielomiesięcznego odbicia. Kwestią drugorzędną jest wejście w korektę w postaci fali czwartej (wykres 8). W fali trzeciej widoczna jest już 5-falowa struktura. Najbliższe dni powinny przynieść realizację zysków, być może rozpocznie się ona na początku tygodnia. Po zakończeniu korekty w postaci fali 4 oczekuję na wzrosty w rejon 1.30 USD. Tam mogłaby się zakończyć 5-falowa struktura z tegorocznego dna.
Wykres 8. Eurodolar w perspektywie ostatnich kilkunastu miesięcy

 

Przebicie długoterminowego oporu (1.2623-1.2715 USD) zmienia sytuację w długim terminie w ten sposób, że z jesiennego szczytu z 2011 roku pojawiła się tylko spadkowa trójka. To oznacza, że będziemy korygowali znacznie dłuższy i większy trend spadkowy. Za kilka miesięcy kurs eurodolara może dotrzeć w rejon 1.35 USD.

Złoty (EUR/PLN)
W ubiegłym tygodniu zakończył się okres słabości naszej waluty, który doprowadził do mocnego odbicia na wykresie EUR/PLN. Lokalne maksimum wypadło na poziomie 4.2158 USD. Przesilenie nastąpiło w środę rano. W czwartek przełamane zostało wsparcie w rejonie 4.16 PLN. W piątek spadki dotarły do 4.0930 PLN.
Zakładając dalsze wzrosty na eurodolarze (target 1.35 USD) oczekuję presji na umocnienie złotego. Spójrzmy na kilkuletni wykres pary EUR/PLN. Dno na poziomie 4.02 PLN nie zostało potwierdzone przez niżej położone dno wykresie wskaźnika MACD histogram. Utworzyła się pozytywna dywergencja ostrzegająca o nadchodzącym długoterminowym przesileniu (wykres 9). Wcześniej jednak możliwe jest pogłębienie dna na poziomie 4.02 PLN. Silne długoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 3.92 PLN.
Wykres 9. Kurs euro w relacji do złotego w perspektywie długoterminowej



Tutaj może dojść do zakończenia przeceny z poziomu 4.58 PLN. Późniejsze odbicie i przełamanie oporów w rejonie 4.02 oraz 4.11 PLN wygeneruje długoterminowy sygnał do powrotu w rejon 4.58 PLN i wyżej.

Złoto
Tydzień temu w piątek doszło do silnego ruchu w górę. Ustanowiony został nowy kilkumiesięczny szczyt na poziomie 1693 dolarów za uncję. Początek tygodnia przyniósł niewielką korektę. Do krytycznego krótkoterminowego wsparcia w rejonie 1675 USD dużo jeszcze brakowało. W kolejnych dniach trend wzrostowy był kontynuowany. W piątek osiągnięte zostało nowe kilkumiesięczne maksimum na poziomie 1741.25 USD. Zamknięcie po 1735.45 dolarów za uncję.
Wykres 10. Kurs kontraktów na złoto w perspektywie długoterminowej


W przyszłym tygodniu wzrosty mogą być kontynuowane. Silna bariera znajduje się w rejonie 1750-1800 USD (wykres 10). Tutaj może się zakończyć silna fala trzecia. Prawdopodobnie bliżej dolnego ograniczenia tego oporu. Po korekcie w postaci fali czwartej przyszedłby czas na atak na opór w rejonie 1800 USD za uncję.

Ropa
W ubiegłym tygodniu kontrakty na ropę nie zdołały ustanowić nowego szczytu. W krótkim terminie możliwe jest przesilenie i wejście w mocniejszą kilkutygodniową korektę o czym ostrzega od kilku tygodni zachowanie wskaźnika MACD-histogram na który widać negatywne dywergencje (wykres 11).
Wykres 11. Kurs kontraktów na ropę w perspektywie długoterminowej


Spadki mogą przyjąć postać korekcyjnej trójki. Ceny kontraktów mogą zejść w rejon 90 USD za baryłkę. Niestety w dalszej kilkumiesięcznej perspektywie możliwe są kolejne wzrosty, których celem byłoby zaatakowanie długoterminowych oporów 110-115 USD.

Źródło: Markets.com