poniedziałek, 26 listopada 2012

Analiza formacji, a inne analizy


    Analiza formacji to jedna z szerzej stosowanych analiz na giełdzie walutowej. Zwłaszcza wykresy świecowe wiodą w tej dziedzinie prym. Niemniej jednak, nie można traktować analizy formacji jako jedynego i kompletnego podejścia do rynku. Układy wykresów tworząca się podczas ruchów cenowych mają ograniczony wpływ na ogól maklerów handlujących w tym czasie, więc również powinny stanowić jedynie część Twojej strategii. Dobrym pomysłem jest połączenie analizy formacji z wskaźnikiem analizy technicznej - powoduje to tak zwane przefiltrowanie sygnałów generowanych przez formacje, a co za tym idzie ogranicza ich liczbę i nieco poprawia skuteczność handlowania. Analizie technicznej, wskaźnikom oraz znanym i mniej znanym teoriom handlowym poświęcona została druga część cyklu wpisowego. 
Formacje przedstawione w tym rozdziale cechują się pewną elastycznością, gdyż nie można założyć, iż np. poziomy otwarcia dwóch świec mają się znajdować dokładnie na tym samym poziomie. Elastyczność interpretacji formacji dopuszcza powstanie błędu, pomylenia formacji z normalnym stanem rynku lub inną formacją. Rozpoznawanie formacji stanowi więc umiejętność, która nabywa się z czasem wykorzystując w praktyce (czyt. na demie) widzę tutaj przedstawioną. Analiza formacji świecowych ma najdłuższą tradycję wśród analiz, co również może świadczyć o jej wartości. Jeśli w ogóle by nie działała, to by jej nie stosowano tak długo prawda?
Jak już wspominałem wcześniej, użyteczność formacji cenowych sprowadza się do jej wpływu na ogół maklerów. Im jest ona wyraźniejsza, tym więcej maklerów ją dostrzeże, a co za tym idzie, większe ich liczba będzie się starała z niej skorzystać. Im więcej maklerów zachowuje się w ten sam sposób, tym większy wpływ mają oni na zachowanie rynku, co z kolei potwierdza słuszność danej formacji. 

    Przykład:
    Na trendzie spadkowym pojawia sięwyraźna formacja odwrócenia trendu. Ze względu na jej wyrazistość dostrzega ją cała rzesza maklerów. Większość z nich wolinie ryzykować i zaczyna zamykać otwarte wcześniej pozycje, tym cena idzie bardziej w górę, gdyż żeby zamknąć pozycję muszą kupić parę walutową, którą wcześniej sprzedali. Po chwili ruch ceny wywołany zamykaniem pozycji potwierdza formację odwrócenia trendu, przez co ci, którzy jeszcze nie zamknęli szybko zamykają, by nie stracić więcej. To tym bardziej napędza ruch, aż do punktu, w którym załamanie trendu staje się oczywiste - wtedy wszyscy, którzy obserwują daną sytuację otworzą pozycje długie, czym napędza trend wzrostowy, który po jakimś czasie stanie się faktem

    Przy każdej strategii należy pamiętać o tym, iż to właśnie ty i ja jako maklerzy generujemy ruch cenowy. Noże to i konformistyczne podejście, lecz gdy większość sprzedaje, my również powinniśmy. Narzędzia, których używamy do analizy rynku posłużą nam do znajdowania punktów, w których większość ludzi sprzeda, bądź kupi daną parę walutową. Będzie to nam potrzebne, by skorzystać z ruchu, jaki ogół maklerów wywoła. Zachowanie się jak ogół to najprostsza droga do zarobienia na tym rynku, zwłaszcza jeśli dysponujemy ograniczonym kapitałem orz gdy dopiero zaczynamy naszą przygodę z Forexem.    


środa, 21 listopada 2012

Formacje odwrócenia i kontynuacji część 2

 
Spotkanie

     Jest to relatywnie słaba formacja odwrócenia trendu - potrzebne jest potwierdzenie. Formacje tą dzielimy na spotkanie hossy i spotkanie bessy w zależności od tego, na jakim trendzie występuje. Charakterystyczne dla tej formacji jest to, iż składa się z dwóch świec o przeciwnych kolorach, których kursy zamknięcia znajdują się na tym samym poziomie. Kolor pierwszej świecy jest zgodny z trendem (czarny dla spadkowego i biały dla wzrostowego) natomiast druga świeca ma kolor przeciwny pierwszej. 

Rysunek 1. Spotkanie Hossy oraz Bessy

    Potwierdzeniem dla tych formacji jest otwarcie następnej świecy na wyższym lub niższym poziomie (odpowiednio dla spotkania hossy i spotkania bessy) względem otwarcia drugiej świecy formacji. Obie świece powinny mieć wysokie korpusy. Formacje te są podobne do formacji przenikania i formacji zasłony ciemnej chmury - różnią się jedynie poziomem zamknięcia, który w obu świecach formacji spotkania występuje na tym samym poziomie.

Zatrzymanie 

    Formacja zatrzymania składa się z jednej świecy. Jest to świeca marubozu otwarcia. Jak pamiętamy, świece te nie posiadają cienia po stronie swego otwarcia (białe marubozu otwarcia nie posiada cienia dolnego, a czarne marubozu otwarcia nie posiada cienia górnego). Potwierdzenie tej formacji jest wymagane. 

Rysunek 2. Zatrzymanie Hossy oraz Bessy

    Otwarcie świecy tworzącej tą formację powoduje powstanie lokalnego minimum lub maksimum. Potwierdzeniem tej formacji jest otwarcie na niższym (zatrzymanie hossy) lub wyższym (zatrzymanie bessy) poziomie następnej świecy, czyli następnego okresu względem otwarcia świecy marubozu.

Trzech białych żołnierzy i trzy czarne kruki
    Formacje te składają się z trzech, kolejno następujących po sobie świec w tym samym kolorze. Formacja trzech białych żołnierzy składa się z trzech białych świec - każda z nich ma otwarcie na wyższym poziomie niż poprzednia. Formacja ta stanowi formację odwrócenia bessy (trendu spadkowego). Odwrotnością tej formacji, jest formacja trzech czarnych kruków składająca się z trzech następujących po sobie czarnych świec - każda z nich posiada otwarcie na niższym poziomie niż poprzednia. Formacja trzy czarne kruki stanowi formację odwrócenia trendu wzrostowego (hossy)

Rysunek 3. Formacja trzech białych żołnierzy.

Rysunek 4. Formacja trzy czarne kruki.

    Są to silne formacje odwrócenia trendu - potwierdzenie ich nie jest konieczne. 

Wewnętrzna trójka wzrostowa i wewnętrzna trójka spadkowa 
    Formacje te składają się z trzech świec, z których pierwsza ma kolor odpowiedni uprzedniemu trendowi, a następnie dwa mają kolor przeciwny. Wewnętrzna trójka wzrostowa to formacja odwrócenia trendu spadkowego, a wewnętrzna trójka spadkowa to formacja odwrócenia trendu wzrostowego. Korpus drugiej świecy zawiera się w świecy pierwszej, tworząc formację harami. 
Rysunek 5. Wewnętrzna trójka spadkowa. 


Rysunek 6. Wewnętrzna trójka wzrostowa. 

    Jest to formacja relatywnie silna. Potwierdzenie nie jest tutaj konieczne. Pierwsze dwie świece tworzą formację harami, a trzecie świeca jest jej potwierdzeniem. Stąd formacja ta czerpie swoją siłę. 

Zewnętrzna trójka wzrostowa i zewnętrzna trójka spadkowa 
    Podobnie jak formacje przedstawione powyżej, zewnętrzna trójka wzrostowa i spadkowa, stanowią potwierdzenie dla formacji objęcia. Pierwsze dwie świece tworzą formację objęcia, a trzecia jest jej potwierdzeniem. Razem tworzą silną formację nie wymagających dalszych potwierdzeń. 
Rysunek 7. Zewnętrzna trójka wzrostowa. 

Rysunek 8. Zewnętrzna trójka spadkowa. 

    Formacje trójek wzrostowych i spadkowych to formacje potwierdzające. Są silnymi sygnałami odwrócenia kierunku trendu i tak też powinny być traktowane. 
Formacje kontynuacji
    Formacje kontynuacji występują rzadziej niż formacje odwrócenia. Jest też ich relatywnie mniej. Występują podczas ustalonego trendu i wskazują na jego kontynuację. Poniżej znajdują się opisu kilku formacji kontynuacji. Ponownie: formacji kontynuacji jest na pewno dużo więcej, gdyz każdy może taką zaobserwować, zbadać, nazwać i używać. 
Trójka Hossy i Trójka Bessy 
    Trójka hossy i trójka bessy to formacje złożone z 5 świec, przy czym pierwsza i ostatnia mają kolor zgodny z trendem, druga i czwarta mają przeciwny kolor do trendu. Kolor trzeciej świecy formacji nie jest istotny. Pierwsza i piata świeca posiada wysoki korpus, następnie trzy opisują krótki ruch w przeciwnym kierunku niż wskazuje obecny trend. 
Rysunek 9. Trójka hossy.

Rysunek 10. Trójka bessy. 

    Formacje trójki to formacje silne - potwierdzenie nie jest konieczne. Najkorzystniej jest wtedy, gdy wszystkie trzy środkowe świece mają kolor przeciwny obecnemu trendowi. 

Rozstanie
    Jest to formacja składająca się z dwóch świec o tym samym poziomie otwarcia, lecz posiadających przeciwne kolory. Druga świeca formacji to świeca marubozu zamknięcia.
Rysunek 11. Rozstanie wzrostowe oraz spadkowe. 

    Potwierdzenie dla tej formacji jest konieczne. Będzie nim otwarcie następnej świecy, które nastąpi powyżej (dla trendu wzrostowego) otwarcia drugiej świecy, lub poniżej (dla trendu spadkowego) otwarcia drugiej świecy. 

Uderzenie
    Jest to formacja składająca się z czterech świec. Pierwsze trzy tworzą formację trzech białych żołnierzy lub formację białych kruków, natomiast czwarta świeca neguje ich ruch będąc wysoką świecą o przeciwnym kolorze do trendu. 
Rysunek 12. Uderzenie trójki wzrostowej.

Rysunek 13. Uderzenie trójki spadkowej.
    Formacje te nie wymagają potwierdzenia. Po ich zaistnieniu trend powinien być kontynuowany. 

Pod szyją, na szyi oraz wyrzucenie
    Pierwotnie formacje te były używane jedynie na giełdzie papierów wartościowych lub na giełdzie kontraktów futires stanowiąc jedynie formacje kontynuacji trendów spadkowych, który siłą rzeczy mają nieco inną wymowę na wspomnianych rynkach niż ma to miejsce na forexie. Ze względu na to,że na Forexie zarówno trend spadkowy jak i wzrostowy występują na tych samych warunkach, formacje te można zastosować (odwróciwszy je) również dla trendu wzrostowego.
    
    Są to formacje kontynuacji składające się z dwóch świec. Pierwsza jest zgodna z trendem, natomiast następna jest mu przeciwna. Otwarcie świecy drugiej następuje poniżej zamknięcia świecy pierwszej, natomiast jej zamknięcie wypada poniżej (w przypadku pod szyją) zamknięcia świecy pierwszej, na równi (na szyi) z zamknięciem pierwszej świecy lub powyżej owego zamknięcia (wyrzucenie). 

Rysunek 14. Pod Szyją, na szyi oraz wyrzucenie 

    Formacje te wymagają potwierdzeń, którymi będzie utrzymanie się spadkowej lub wzrostowej tendencji ruchu następnej świecy. 



niedziela, 4 listopada 2012

Podsumowanie tygodnia na rynkach i prognoza

Przyszły tydzień może przynieść kolejną próbę odbicia 
 
USA (S&P500, Nasdaq100, persp. długoterm.) - w przyszłym tygodniu oczekuję dokończenia korekty, nowego dna nie powinno być. Potem oczekuję na trwalsze odbicie, kluczowy opór znajduje się w rejonie 1428-1431pkt...
Polska (WIG, WIG-Banki, WIG20) - na początku tygodnia oczekuję spadków po zbyt wysokich piątkowych zamknięciach. W ciągu kilku sesji możliwe kolejna próba zainicjowania trwalszego odbicia. Przełamanie oporu w rejonie 2360-2370pkt. może zakończyć miesięczną przecenę na indeksie WIG20...
Waluty (EUR/USD, USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN) - na początku tygodnia możliwe są spadki w rejon 1.28 USD. Potem oczekuję na odbicie. Poprawa sytuacji nastąpi po przełamaniu oporu w rejonie 1.2840 USD...
Towary (ropa, złoto) - ropa znajduje się w kilkutygodniowej spadkowej korekcie, niedługo może się pojawić sygnał jej zakończenia. Na złocie możliwe korekcyjne odbicie, potem kolejna spadkowa piątka w rejon 1640 USD...

Rynek akcji w USA (kontrakty na indeks S&P500)
Z powodu huraganu Sandy w poniedziałek i wtorek sesja na Wall Street nie odbyła się zaś w handlu elektronicznym kontrakty były notowane krócej. W środę sesja rozpoczęła się od wzrostów. Szybko jednak doszło do spadku, zamknięcie nastąpiło nisko na poziomie 1402pkt. W czwartek popyt zaatakował. Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1425.5pkt., zamknięcie po 1423.5pkt. (+1.5%). W piątek w nocy rozpoczęła się niewielka korekta.
O godzinie 13:30 pojawiły się dane z rynku pracy w USA. Były one znacznie lepsze od prognoz. W październiku w sektorze pozarolniczym przybyło 171 tys. miejsc pracy. Rynkowe oczekiwania kształtowały się na poziomie 125 tys. W sektorze prywatnym stworzono 184 tys. miejsc pracy (oczekiwano 125 tys.). Ponadto w obu przypadkach zostały skorygowane w górę dane wrześniowe: w sektorze pozarolniczym ze 114 tys. do 148 tys., zaś w sektorze prywatnym ze 104 tys. do 128 tys. miejsc pracy. Zgodnie z prognozami ekonomistów stopa bezrobocia wzrosła w październiku z 7.8% do 7.9%. Dane wywołały wzrosty. Lokalne maksimum wypadło na poziomie 1431.5pkt. Po czym doszło do realizacji zysków.

Wykres 1. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym (scenariusz podstawowy, 70%)




Dzienne minimum wypadło bardzo nisko na poziomie 1405.5pkt. i takie było zamkniecie (-1.3%). Ze środowego dna (1400pkt.) do piątkowego szczytu kontrakty zyskały aż 30 punktów. W krótkim terminie rynek był wykupiony. Dodatkowym czynnikiem podażowym była silna i ważna bariera w obszarze 1428-1430pkt. To doprowadziło do mocnego ruchu w dół.
W krótkim terminie (początek przyszłego tygodnia) możliwe jest korekcyjne odbicie (opór znajduje się w rejonie 1413-1419pkt.), potem oczekuję jeszcze jednaj fali spadków. Nowego dna może już nie być. Na wykresie MACD-histogram tworzy się pozytywna dywergencja, to powinien być argument przemawiający za kolejnym tym razem trwalszym ruchem w górę.
Kluczowy opór znajduje się w obszarze 1428-1431pkt. Rozbicie tej bariery może dać bykom szansę na zakończenie kilkutygodniowej korekty w ramach fali 4-tej (wykres 1). Scenariusz podstawowy zakłada wejście w kolejną kilkutygodniową falę wzrostów, która mogłaby osiągnąć nowe tegoroczne maksimum w rejonie 1500pkt. Jego szanse oceniam na 70%.
Kontrakty na indeks Nasdaq100 wyglądają bardzo słabo. Z wrześniowego szczytu pojawiła się spadkowa piątka. (wykres 2). Ostatnie kilka dni mogły przynieść spadki w ramach fali siódmej, co jest równoważne spadkowej korekcyjnej trójce. Krytyczne wsparcie w rejonie 2642pkt. zostało nieznacznie przekroczone. Sądzę, że zostanie obronione. Optymistycznie wygląda silna pozytywna dywergencja na wskaźniku MACD-histogram.
Początek tygodnia może przynieść odbicie, potem jeszcze jeden ruch w dół. Nowego dna może nie być. W dalszej perspektywie oczekuję trwalszej fali wzrostowej. Powinna ona przyjąć postać co najmniej dużej wzrostowej trójki (wykres 2). Gdyby doszło do jej załamania to grozi nam powrót na ostatnie minima (czerwona linia oznacza ona scenariusz pesymistyczny mniej prawdopodobny).

Wykres 2. Kontrakty na indeks Nasdaq100 w układzie dziennym (scenariusz podstawowy, 70%)


Wróćmy do kontraktów na indeks S&P500. W scenariuszu alternatywnym (szanse 30%) odbicie z tegorocznego dna byłoby korektą (a-b-c). Szczyt z września wyznaczałby ważny średnioterminowy punkt zwrotny. Do realizacji tego scenariusza konieczne jest przełamanie krytycznego wsparcia w postaci szczytu fali (a) w rejonie 1368pkt.

Wykres 3. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym (scenariusz alternatywny, 30%)



W tym rejonie biegnie obecnie 200-sesyjna średnia, która wzmacnia to wsparcie. Gdyby jednak doszło do jego rozbicia to otworzyłaby się droga do powrotu na tegoroczne minimum na poziomie 1263pkt.
Spójrzmy na kontrakty na indeks S&P500 ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 4). Szybko możemy zobaczyć jaki panuje trend, gdzie znajdują się obszary wsparcia i oporu.

Wykres 4. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym ze wskaźnikiem Ichimoku.



Wykres świecowy wkroczył w chmurę hossy, jest ona dosyć szeroka i powinna stanowić silne wsparcie. Próba jej przełamania nie powinna się udać. Odbicie od wsparcia w postaci chmury musi być silne i doprowadzić do wzrostu powyżej jej górnego ograniczenia. Linie Kijun Sen i Tenkan Sen muszą wrócić pod wykres świecowy, zaś linia Chikou Span musi znaleźć się z powrotem nad wykresem.

Sytuacja długoterminowa czyli kiedy kolejna fala kryzysu w USA ?
Odbicie z dna z 2009 roku powinno być w mojej ocenie jedynie korekcyjną falą (A-B-C) w długoterminowej bessie, która rozpoczęła się w 2000 roku. Fala (A) zakończyła się w maju 2011 roku (wykres 5).
Wykres 5. Kontrakty na indeks S&P500 – perspektywa kilkuletnia.


Potem doszło do silnej przeceny w ramach fali (B). Od jesieni 2011 roku trwa kolejna fala wzrostów (fala C). Na razie jej struktura ma postać trójki (1-2-3). W tym długoterminowym scenariuszu wykorzystałem bardziej prawdopodobny scenariusz średnioterminowy. Stąd oczekiwanie na pojawienia się wzrostowej piątki (1-2-3-4-5) po czym doszłoby do kilkumiesięcznej korekty (wykres 5). Po jej zakończeniu można byłoby oczekiwać na kolejną wielomiesięczną falę wzrostów, która przekroczy na jakiś czas  historyczny szczyt z 2007 roku. Dopiero potem doszłoby do zakończenia kilkuletniej korekty w długoterminowej bessie. Mogłoby to nastąpić w 2014 roku.

Rynek akcji w Polsce
Omówienie sytuacji rozpoczniemy od najsilniejszego indeksu WIG. Trend wzrostowy z tegorocznego dna jest tu najlepiej wykształcony, kolejne korekty jakie się pojawiają kończą się daleko od poprzednich ważnych szczytów. Ostatni tydzień przyniósł dwie próby wybicia w górę z kilkusesyjnej fazy konsolidacji (wykres 6). W środę próba się nie udała, w piątek zamknięcie wypadło wysoko (cudo-fixing). Początek tygodnia może przynieść spadki.
Na wykresie indeksu WIG ważny opór znajduje się w rejonie 43510pkt. (korpusy świec z III-ciej dekady września). Pokonanie tej bariery może dać sygnał do zakończenia przeceny w ramach fali czwartej. Powinno to być potem potwierdzone rozbiciem oporu w rejonie 43809-43914pkt. Co mogłoby otworzyć drogę na tegoroczne maksimum.
W dalszej perspektywie oczekuję wzrostów z nowym tegorocznym szczytem w ramach fali piątej. Target szacuję na 46tys. pkt. Wtedy zobaczylibyśmy ładną 5-falową strukturę z lipcowego dna, która tworzyłaby środkową część trendu w postaci fali trzeciej.
Scenariusz alternatywny zakłada, że 5-falowa struktura z tegorocznego dna już się pojawiła a przedłużające się spadki z wrześniowego szczytu coraz bardziej przemawiają za tym oznaczeniem. Poczekajmy ze zmianą oznaczenia do zakończenia kolejnego tygodnia.

Wykres 6. Indeks WIG w układzie dziennym



Przejdźmy teraz do sektora bankowego bez którego wzrosty na rynku nie mogą być kontynuowane. Indeks WIG-Banki nie wybił się w dół z kilkutygodniowej konsolidacji. Jej dolne ograniczenie znajduje się nieznacznie powyżej krytycznego wsparcia w rejonie 6203pkt.
Sądzę, że przyszły tydzień może przynieść ruch w górę. Potem może dojść do ataku na górne ograniczenie konsolidacji. Pokonanie tej bariery otwiera drogę do ustanowienia nowego szczytu (wykres 7). Układ fal powinien być identyczny jak dla WIG-u.

Wykres 7. Indeks WIG-Banki w układzie dziennym


Przejdźmy teraz do najsłabszego indeksu WIG20, który nie zdołał się jeszcze wybić z rocznego trendu horyzontalnego. Piątkowy fixing został zawyżony o blisko 20 punktów. Zamknięcie wypadło na poziomie 2346pkt., indeks zyskał 1.2%. Ostatnie godziny piątkowej sesji w USA przyniosły mocniejszy ruch w dół co powinno się przełożyć na naszym rynku na niższe otwarcie i spadki na początku poniedziałkowej sesji. Krótkoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 2328-2330pkt. Czy zostanie obronione trudno powiedzieć, jeśli nie to kolejne wsparcie znajduje się w okolicy 2318pkt.
W dalszej perspektywie (kilka sesji) oczekuję na kolejny ruch w górę. Silny opór wyznaczają korpusy świec w okolicy 2360pkt. Jeszcze jeden opór do pokonania to dolne ograniczenie 3-tygodniowej fazy konsolidacji w rejonie 2370pkt. Gdy to się uda będzie można oczekiwać dalszych wzrostów i ataku na wrześniowe maksimum na poziomie 2324pkt. (wykres 8).

Wykres 8. Indeks WIG20 w układzie dziennym


Jeśli doszłoby do powstrzymania wzrostów poniżej oporów w rejonie 2360-2370pkt. to grozi nam powrót na październikowe dno (2303pkt.) i test krytycznego wsparcia w rejonie 2287pkt.

Eurodolar (EUR/USD)
W poniedziałek pomimo negatywnych informacji doszło do obrony dna z 26-go października na poziomie 1.2882 USD. We wtorek byki pokonały opór w rejonie 1.2940-1.2950 USD, otwarta została droga na kluczowy opór w rejonie 1.3020 USD. W środę został on osiągnięty. Nie udało się go pokonać i rozpoczęła się realizacja zysków. W czwartek przełamane zostało wsparcie w rejonie 1.2940-1.2950 USD, co w konsekwencji doprowadziło do mocniejszej piątkowej przeceny. Eurodolar powrócił do krytycznego dna z 26-go października (1.2882 USD). Zostało ono przebite. Nowe kilkusesyjne minimum wypadło na poziomie 1.2821 USD. Zamknięcie wypadło nieznacznie wyżej po 1.2836 USD.
Ubiegłotygodniowa koncepcja pojawienia się trójkąta końcowego z dna z początku października upadła. W  krótkim terminie można oczekiwać niewielkiego odbicia, potem możliwy test wsparcia w rejonie 1.2802 USD. W mojej ocenie może dojść do niewielkiego (np. 20-30 pipsów) pogłębienia tego dna. Późniejsze mocniejsze odbicie pokazałoby, że spadki poniżej 1.2802-1.2840 USD były pułapką. Można byłoby to wykorzystać do otwarcia długich pozycji. Sygnał pojawi się dopiero po pokonaniu oporu w rejonie 1.2840 USD. Wcześniejsze zajmowanie długich pozycji będzie bardzo ryzykowne, bo prognoza wcale nie musi się sprawdzić a my trafimy jedynie na lokalną korektę w trendzie spadkowym.
Rozbicie od dołu oporu w rejonie 1.2840 USD dałoby sygnał do mocniejszego i trwalszego odbicia. Powinno to być potwierdzone poprawą sytuacji na rynkach akcji. Kolejne opory znajdują się w rejonie 1.2890 USD, 1.2940-1.2950 oraz 1.3020 USD. Przebicie tego ostatniego powinno dać nam sygnał do powrotu w rejon wrześniowego szczytu (1.3138 USD).
Nowe maksimum nie powinno być potwierdzone przez MACD-histogram (wykres 9). Taka sytuacja ostrzegać nas będzie przed mocniejszą przeceną. Powinna być to jedynie średnioterminową korekta. Target dla spadkowej korekty można umiejscowić w rejonie 1.2650-1.2700 USD.

Wykres 9. Eurodolar w perspektywie ostatnich kilkunastu miesięcy


Po zakończeniu kilkutygodniowej korekty oczekuję kolejnej fali wzrostów. Mogłaby ona sięgnąć oporu w rejonie 1.35 USD może wyżej. Wtedy z tegorocznego dna zobaczymy dużą wzrostową trójkę (A-B-C).

Złoty (USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN)
Rozpocznijmy od pary USD/PLN, która jest najmocniej powiązana z eurodolarem. W ubiegłym tygodniu kurs dolara spadł do poziomu 3.1720 PLN, potem doszło do odbicia. Piątkowe zamknięcie wypadło na poziomie 3.2028 PLN. Jeśli na eurodolarze w przyszłym tygodniu wystąpią niewielkie spadki, to na parze USD/PLN powinniśmy zobaczyć niewielki ruch w górę. Opór w rejonie 3.24-3.25 PLN nie powinien być przekroczony. W dalszej perspektywie możliwe korekcyjne spadki. Po ich zakończeniu gdy rozpocznie się kilkutygodniowa silna przecena na eurodolarze możliwy jest ruch w górę i czasowe przekroczenie oporu w rejonie 3.24-3.25 PLN.
Kolejna kilkumiesięczna fala wzrostów na eurodolarze powinna przełożyć się na kilkumiesięczne spadki na USD/PLN. Wtedy mogą zostać pogłębione minima z września (3.09 PLN) i z lutego (3.04 PLN). Niestety w długim terminie gdy wielomiesięczne odbicie na eurodolarze dobiegnie końca i wspólna waluta wejdzie w koleją wielomiesięczną falę spadków złoty powinien wejść w kolejną falę osłabienia (wykres 10).
Sygnał pojawi się po przebiciu oporu w rejonie 3.04-3.09 PLN. To może skutkować powrotem w rejon 3.54-3.60 PLN i jeszcze wyżej.

Wykres 10. Kurs dolara w relacji do złotego w perspektywie średnioterminowej


Spójrzmy na kilkuletni wykres EUR/PLN. Dno na poziomie 4.02 PLN nie zostało potwierdzone przez niżej położone dno na wykresie wskaźnika MACD histogram. Utworzyła się pozytywna dywergencja ostrzegająca o nadchodzącym długoterminowym przesileniu (wykres 11). Wcześniej jednak możliwe jest pogłębienie dna na poziomie 4.02 PLN (patrz na wcześniejszą średnioterminową prognozę dla USD/PLN). Silne długoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 3.92 PLN. Tutaj może dojść do zakończenia przeceny z poziomu 4.58 PLN. Późniejsze odbicie i przełamanie oporów w rejonie 4.02 oraz 4.11 PLN wygeneruje długoterminowy sygnał do powrotu w rejon 4.58 PLN i wyżej.

Wykres 11. Kurs euro w relacji do złotego w perspektywie długoterminowej


Ciekawie wygląda też wykres franka w długim terminie. Kurs szwajcarskiej waluty znajduje się w spadkowym kanale (wykres 12). W ciągu kilku miesięcy dolne ograniczenie kanału w rejonie 3.24 PLN może zostać osiągnięte.

Wykres 12. Kurs franka w relacji do złotego w perspektywie długoterminowej


Nieznacznie niżej znajduje się ważne długoterminowe wsparcie w postaci szczytu z 2009 roku. Gdyby doszło do jego rozbicia (powinno to zostać poparte wzrostem kursu EUR/CHF) to sytuacja złotego w długim terminie powinna ulec znacznej poprawie. Można byłoby wtedy liczyć na dalsze umocnienie. W przeciwnym wypadku grozi nam kolejna fala osłabienia złotego.

Ropa
Struktura spadków z październikowego szczytu (100.4 USD) wskazuje, że była to spadkowa trójka, która utworzyła falę (a). Po zakończeniu odbicia w ramach fali b doszło do silnych spadków. Dno wypadło na poziomie 84.95 USD. Potem doszło do kilkusesyjnego odbicia. W piątek wystąpił silny spadek. Dzienne minimum wypadło na poziomie 84.67 USD, zamknięcie po 84.83 USD (wykres 13).

Wykres 13. Kurs kontraktów na ropę w perspektywie długoterminowej


Przyszły tydzień może przynieść nowe dno. Spadki nie powinny być duże. Późniejsze pokonanie oporu w rejonie 85 USD wygeneruje sygnał do korekty fali c. Natomiast przełamanie oporu w rejonie 88 USD, gdzie znajduje się dno pierwszej fali spadków (fala a) w ramach średnioterminowej korekty (a-b-c) doprowadzi do pojawienia się sygnału zakończenia korekty. Za taką możliwością przemawia silna pozytywna dywergencja na wskaźniku MACD histogram. W perspektywie kolejnych tygodni możliwy będzie powrót w rejon 100 USD, musi to zostać wcześniej potwierdzone zniesieniem całej fali c, czyli przekroczeniem oporu w rejonie 93.5 USD.

Złoto
Końcówka ubiegłego tygodnia doprowadziła do ustanowienia nowego dna na poziomie 1675 dolarów za uncję. Tym samym z październikowego szczytu pojawiła się 5-falowa struktura. W perspektywie najbliższych dni oczekuję na korekcyjne odbicie. Może ono znieść 38-50% (bliżej 50%) fali spadkowej. Potem powinniśmy jeszcze zobaczyć jedną falę spadków. Może ona przetestować bardzo ważne wsparcie w rejonie 1640 USD (wykres 14).

Wykres 14. Kurs kontraktów na złoto w perspektywie długoterminowej


o zakończeniu korekty (a-b-c) oczekuję kolejnej fali wzrostowej fali, która może zaatakować opór w rejonie 1800 USD. Po pokonaniu tej bariery otworzy się droga na historyczny szczyt z 2011 roku na poziomie 1921 dolarów za uncję.

Źródło: Markets.com











czwartek, 1 listopada 2012

Formacje odwrócenia i kontynuacji

   

    Formacje na wykresach świecowych to specyficzne układy jednej lub kilku świec, sugerujące pewne zachowania rynku (kontynuacje trendu lub jego załamanie ). Dzielimy je więc na dwie znane już grupy: formacje odwrócenia oraz formacje kontynuacji. Niektóre formacje będą wymagały potwierdzenia odwrócenia trendu, a niektóre same w sobie wymagać go nie będą, jednak zawsze dobrze jest takie potwierdzenie uzyskać. Potwierdzeniem danej formacji odwrócenia trendu na przykład zniżkowego będzie chociażby otwarcie na wyższym poziomie następnego okresu wraz z jeszcze wyższym zamknięciem itp.
    Wskazane jest stosowanie wskaźników analizy technicznej, (o których mowa w drugiej części cyklu) dla przefiltrowania sygnałów generowanych przez układ świec.

Formacja odwrócenia

    Formacje odwrócenia to układy świec wskazujące na załamanie trendu. Jest ich bardzo dużo i występują częściej niż formacje kontynuacji. Trzy pionowe kreski przed formacją wskazywać będą, w którą stronę zmierzał trend przed utworzeniem formacji. Na podstawie tego opracowania przedstawię jedynie te, które nie zakładają powstania luki cenowej, która jak już wiesz na Forexie praktycznie nie występuje. Poniżej zamieściłem zatem 10 formacji odwrócenia trendu wraz z ich odwrotnymi odpowiednikami. Niewykluczone, że jest ich więcej, ba z pewnością jest ich więcej. W zasadzie każdy może zaobserwować określony ruch cenowy tworzący pewną formację i korzystać z niej - gra na Forexie to nie do końca ścisła nauka.

    Formacje odwrócenia nie są stu procentowymi sygnałami załamania trendu - takie sygnały nie istnieją, jednak po potwierdzeniu danej formacji załamanie trendu staje sie bardziej prawdopodobne. Potwierdzeniem danej formacji może być specyficzne zachowanie rynku (dalsze poruszenia się ceny we wskazanym przez formacje kierunku) lub sygnał dawany przez inny system (np. wskaźniki analizy technicznej). 
    Należy pamiętać, że dużo osób handlujących, szuka sygnałów generowanych przez formacje i reaguje na nie, co z kolei na wpływ na rynek. Hipotetycznie rzecz biorąc, jeśli wszyscy patrzyli by tylko na sygnały dawane przez formacje, to żadne inne analizy nie były by potrzebne. Po zaistnieniu formacji odwrócenia trendu wzrostowego, wszyscy otwierają pozycje krótkie, spowodowali by duży spadek cen, a przez to załamanie trendu wzrostowego. W ten sposób formacje działały by zawsze.

Młot i Wisielec (Hammer and Hanging Man)

    Formacje te składają się z pojedynczej świecy typu parasolka, omówionej już wcześniej. W zależności, czy świeca owa znajduje się na szczycie trendu wzrostowego, czy spadkowego nosi nazwę wisielca lub młota. Formacja młota występuje na trendzie spadkowym, a formacja wisielca na trendzie wzrostowym. Formacje te wymagają potwierdzeń. W przypadku młota potwierdzeniem będzie otwarcie kolejnego okresu na wyższym poziomie niż to miało miejsce podczas tworzenia świecy parasolki wraz z jeszcze wyższym poziomem zamknięcia. W przypadku wisielca potwierdzeniem będzie otwarcie kolejnego okresu na niższym poziomie  wraz zamknięciem na jeszcze niższym.Innymi słowy cena otwarcia następnej świecy, powinna być niżej, niż cena otwarcia świecy tworzącej wisielca.

Rysunek 1. Młot oraz Wisielec

    Kolor świecy (czarny lub biały) nie ma większego znaczenia oprócz zwiększania nieco wymowy formacji,  jeśli jest przeciwny do odwracanego trendu. Formacja młota występuje na koniec trendu spadkowego, więc lepiej, gdy tworzy go biała parasolka, z kolei wisielec kończy trend wzrostowy, więc lepiej, gdy tworzyła go czarna parasolka. Nie należy jednak się tym sugerować, dlatego też na rysunku świece są szare. 

Objęcie hossy i bessy (Engulfing)

    Formacja ta składa się z dwóch świec, z których druga jest większa od pierwszej niejako ją obejmując - pierwsza świeca cała zawiera się w drugiej. Cienie nie są tutaj brane pod uwagę. Ważne jest, aby świece były odmiennych kolorów w zależności od kierunku trendu tak jak na rysunku:

Rysunek 2.  Objęcie Hossy oraz Bessy

    Objęcie hossy i bessy to dwie przeciwne formacje. Potwierdzeniem dla nich będzie cena otwarcia następnej po nich świecy - jeśli po objęciu hossy, cena otwarcia następnej świecy będzie na wyższym poziomie niż otwarcie drugiej świecy w formacji, wtedy odwrócenie trendu spadkowego jest bardzo prawdopodobne. Odpowiednio podczas objęcia bessy otwarcie następnej świecy na niższym poziomie potwierdza duże prawdopodobieństwo załamania trendu wzrostowego.

Harami

    Formacja harami to formacja przypominająca formacje objęcia jednak z przeciwstawnym ułożeniem świec. Również możemy je podzielić na harami hossy i bessy. 
Rysunek 3. Harami Hossy oraz Bessy

     Potwierdzeniem harami hossy będzie zamknięcie na wyższym poziomie następnego okresu (świecy). Dla harami bessy potwierdzeniem będzie zamkniecie na niższym poziomie następnej, trzeciej świecy. Jak zauważyliście w formacji harami, wysoka świeca powinna kolorem odzwierciedlać aktualny trend (czarna dla spadkowego i biała dla wzrostowego). Tak jak w przypadku objęcia, świeca o mniejszym korpusie zawiera się w granicach otwarcia i zamknięcia świecy poprzedniej (cienie nie wchodzą w rachubę).

Krzyż Harami (Harami Cross)

    Jest to specyficzna odmiana formacji harami, w której druga świeca formacji jest świecą doji. Krzyż harami jest mocniejszą formacją niż zwykle harami hossy czy bessy. Potwierdzenie tej formacji nie jest konieczne. Z dużym prawdopodobieństwem przy zaistnieniu tej formacji masz do czynienia z odwróceniem trendu.

 Rysunek 4. Krzyż harami na trendzie wzrostowym.

Rysunek 5. Krzyż harami na trendzie spadkowym 

    Krzyż harami stanowi silny sygnał odwrócenia trendu. Jego potwierdzeniem bedzie otwarcie następnej świecy na wyższym poziomie w stosunku do świecy doji w formacji, jeśli chodzi o trend spadkowy lub na niższym w przypadku trendu wzrostowego.

Przenikanie i zasłona ciemnej chmury
 
    Przenikanie jest formacją odwrócenia trendu spadkowego - występuje w trendzie spadkowym. Przeciwstawną formacją jest formacja zasłona czarnej chmury, która występuje tylko na trendzie wzrostowym. 
Rysunek 6. Formacja przenikanie

Rysunek 7. Formacja zasłony ciemnej chmury. 

    Potwierdzenia dla tych formacji nie są konieczne. Zamkniecie drugiej świecy powinno w przypadku przenikania nastąpić nieco powyżej połowy korpusu poprzedniej świecy, natomiast jeśli chodzi o zasłonę czarnej chmury to zamkniecie drugiej świecy powinno wypaść nieco poniżej połowy korpusu świecy poprzedniej.

W następnym wpisie omówię resztę formacji które odgrywają główną rolę w codziennym tradingu.



 



   

wtorek, 2 października 2012

Formacje wykresów świecowych

 
    Wykresy świecowe to bardzo szeroki temat. Na temat formacji na nich występujących spokojnie da się napisać oddzielną publikacje, przez co ten niniejszy wpis będzie najobszerniejszy. Wykresy świec japońskich cechują się nieco łatwiejszą obserwacją zależności cenowych. Łatwiejszy wizualny odbiór, to jedna z ich zalet. Japończycy zawsze starali się analizować przyczynę, a nie skutek zajścia pewnej sytuacji, tak więc wykresy świecowe dają możliwość obserwacji psychologii graczy powodującej te a nie inne zachowania rynku. Należy pamiętać, że emocje inwestorów takie jak strach, nadzieje czy chciwość mają bezpośredni wpływ na rynkową sytuację. Czynnik psychologiczny uwydatniony daleko bardziej przez wykresy świecowe niż przez inne wykresy, to bardzo ważne zagadnienie. 

    Formacje świecowe składają się z jednej lub kilku świeć lecz rzadko więcej niż sześciu. Tak jak w przypadku omówionych wcześniej formacji, również formacje świecowe posiadają swoje przeciwstawne odpowiedniki. Formacja zapowiadająca wzrost, ma swój odpowiednik w postaci formacji zapowiadającej spadek i vice versa.

Kształty świeć


Rysunek 1. Podstawowe świece wykresów świecowych.

    Zarówno korpus świecy jak i cienie posiadają w praktyce różne długości, co powoduje powstanie kilku podstawowych typów świec pojedynczych, które same w sobie stanowią formacje lub są ich składowymi. 

    W zależności od ruchu cenowego w danym przedziale czasu, najbardziej podstawowymi kształtami świec są przedstawione na powyższym rysunku. Wysokie i niskie korpusy oddają różnicę kursu pomiędzy ceną otwarcia, a ceną zamknięcia, podczas gdy ciebie oddają zakres zmienności ruchu, który odbył się pomiędzy cena otwarcia i zamknięcia (najwyższa cena, którą kurs osiągnął w danym przedziale czasu znajduje się na końcu cienia nad korpusem - "uwakage", natomiast najniższa cena z tego przedziału czasu znajduje się na końcu cienia pod korpusem - "shitakage"). Jeżeli cena otwarcia znajduje się na tym samym poziomie, co cena zamknięcia, mimo iż w czasie danego okresu nastąpiły ruchy ceny, to taka świeca nazywa się świecą "Doji" (trzecia na rysunku 1). 
  
    Oprócz wspomnianych, istnieje jeszcze kilka specyficznych kształtów świec będących wariacjami powyższych. Mają one duże znaczenie przy analizie formacji na wykresach świec japońskich. Wśród nich rozróżnia się:

- Czarne i białe Marubozu
- Marubozu otwarcia i zamknięcia
- Szpulki 
- Ważka,Nagrobek i Czterocenowe Doji
- Gwiazdy 
- Parasolka

Czarne i białe Marubozu

    Słowo Marubozu oznacza w języku japońskim "krótko obcięty" lub "łysa głowa". Czarne i białe Marubozu to świece nie posiadające cieni ani nad, ani pod korpusem.
Rysunek 2. Czarne i Białe Marubozu.

    Czarne Marubozu to świeca uważana za niezwykle słabą. Znajdziemy ją w formacjach kontynuacji trendu spadkowego lub formacjach odwrócenie trendu spadkowego. Kształt ten może oznaczać ostatnią fazę sprzedaży. Często świeca ta określa ostatni okres trendu spadkowego, dlatego też znajdziemy ją w wielu formacjach odwrócenia tegoż trendu.
    Białe Marubozu stanowi przeciwieństwo czarnego Marubozu. To silna świeca stanowi często fazę kontynuacji trendu zwyżkowego lub odwrócenia trendu zwyżkowego.

Marubozu otwarcia i zamknięcia 

    Świece tego typu nie posiadają jednego z cieni. Marubozu otwarcia nie posiada cieni po stronie otwarcia - w przypadku świecy białej brak cienia dolnego, a w przypadku świecy czarnej brak cienia górnego. Marubozu zamknięcia wygląda odwrotnie - brak cieni po stronie zamknięcia. 

Rysunek 3. Marubozu otwarcia

Rysunek 4. Marubozu zamknięcia. 

Szpulki

    Świece tego kształtu mają krótkie korpusy, podczas gdy ich cienie są bardzo wydłużone. Świece takie oznaczają niezdecydowanie co do wzrostu lub spadku ceny. Kolor tych świec nie jest tutaj najistotniejszy.

Rysunek 5. Świece w kształcie szpulki. 

Ważka, Nagrobek i Czterocenowe Doji

    Świece Doji posiadają bardzo mały korpus. Gdy cena otwarcia jest równa mniej więcej cenie zamknięcia, to korpus takiej świecy występuje w postaci poziomej kreski. W zależności od długości cieni wyróżniamy świece:
- "Doji na wysokich nogach", jeżeli górny i dolny cień są mniej więcej równe,
- Ważka Doji, jeżeli otwarcie i zamknięcie stanowi również maksimum w danym okresie.Występuje wtedy tylko cień dolny (shitakage)
- Nagrobek Doji - jeżeli otwarcie i zamknięcie znajduje się na poziomie minimum w danym okresie. Występuje wtedy tylko cień górny (uwakage)
- Czterocenowe Doji występuje, jeżeli cena otwarcia, cena zamknięcia, minimum i maksimum występują na tym samym poziomie. Taka świeca nie posiada cieni.

Rysunek 6. Świece Doji a) Doji na wysokich nogach, b) Ważka Doji, c) Nagrobek Doji, d) Czterocenowe Doji.

    Świece Doji zazwyczaj występują w punktach zwrotnych rynku. Mogą wskazywać zarówno na odwrócenie trendu spadkowego jak i wzrostowego. Ze względu na charakterystyczną budowę dosyć łatwo je rozpoznać. 

Gwiazdy

    Są to specyficzne świece. Zachodzą one wtedy, gdy mały korpus jest oddzielony z góry lub z dołu luką cenową. Luka cenowa powstaje na skutek bardzo małej ilości transakcji, co w przypadku bardzo płynnego Forexu zdarza się wyjątkowo sporadycznie. Luka cenowa ma miejsce wtedy, gdy cena minimalna z danego przedziału czasu jest wyższa od ceny maksymalnej z poprzedniego przedziału lub na odwrót - cena maksymalna z obecnego przedziału czasowego jest mniejsza niż cena minimalna z poprzedniego przedziału czasu. Luki tego typu znajdziemy na przykład na rynku kontraktów terminowych, na forexie praktycznie nie zachodzą więc więcej nie będziemy na ten temat mówić.

Parasolki

    świece w kształcie parasolek posiadają długie cienie pod korpusem, ale nie posiadają żadnych cieni nad nim. W odróżnieniu od odpowiednich świec Marubozu korpusy parasolek są krótkie. Parasolkiu są silnymi sygnałami zmiany trendu. 

Rysunek 7. Świece parasolki.


niedziela, 30 września 2012

Podsumowanie tygodnia (S&P500, WIG20, EUR/USD, złoty, ropa, złoto) i prognozy



Rynek akcji w USA (kontrakty na indeks S&P500)
Ostatni tydzień przyniósł kontynuację spadkowej korekty. Dwutygodniowa fala spadków zeszła do poziomu 1424.5pkt. Lokalny szczyt (1439pkt.) został przełamany co oznacza, że doszło do korekty wzrostów z poziomu 1395pkt. do 1475pkt. W środę rozpoczęło się odbicie. Dotarło do bardzo ważnego oporu (1444-1445pkt.). Nie udało się go pokonać. W piątek doszło do cofnięcia do poziomu 1429pkt. Zamknięcie po 1434.5pkt.

Wykres 1. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym (scenariusz pierwszy)


W mojej ocenie początek przyszłego tygodnia może przynieść zakończenie spadków z czwartkowego szczytu. Po przełamaniu oporu w rejonie 1444-1445pkt. otworzy się droga do wzrostów do kolejnej bariery w okolicy 1455-1462pkt. Jeśli uda się rozbić ten opór to możliwy będzie powrót na tegoroczne maksimum (1475pkt.) i potem jego przełamanie. Jest to scenariusz pierwszy (wykres 1), jego szanse realizacji szacuję na 60%. W tym scenariuszu kilkumiesięczna fala trzecia nie uległaby jeszcze zakończeniu o czym świadczyłoby np. to, że w trakcie obecnej korekty nie doszło do przełamania wsparcia w rejonie 1420pkt.
W scenariuszu drugim (szanse 40%) fala trzecia uległa zakończeniu na poziomie 1475pkt., zaś obecna spadkowa korekta nie uległa jeszcze zakończeniu. Odbicie ze środowego dna (1424.5pkt.) jest jedynie korektą. Mogło ono ulec zakończeniu już w czwartek na poziomie 1445pkt. Sądzę jednak, że jest to zbyt pesymistyczne założenie i w związku z tym na początku tygodnia oczekuję zakończenia korekty z czwartkowego szczytu. Jeśli doszłoby do próby przełamania dna ze środy (1424.5pkt.) to nie powinna się ona udać i w efekcie zobaczylibyśmy mocniejsze korekcyjne odbicie i w dalszej perspektywie należałoby się przygotować na test wsparcia w rejonie 1420pkt.

Wykres 2. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym (scenariusz drugi)



Spójrzmy jeszcze na indeks S&P500 ze wskaźnikiem Ichimoku (wykres 3). Szybko możemy zobaczyć jaki panuje trend, gdzie znajdują się obszary wsparcia i oporu oraz gdzie wygenerowane zostały sygnały kupna i sprzedaży.

Wykres 3. Kontrakty na indeks S&P500 w układzie dziennym ze wskaźnikiem Ichimoku.


Wykres świecowy znajduje się nad chmurą (wsparcie). Linie Kijun Sen i Tenkan Sen znajdują się pod wykresem, zaś linia Chikou Span znajduje się nad wykresem cenowym. Jest to typowy układ dla silnego trendu wzrostowego.

Rynek akcji w Polsce
Omówienie sytuacji rozpoczniemy od najsilniejszego indeksu (WIG-Banki), który wybił się w górę z rocznej fazy konsolidacji, co powinno dać impuls również dla indeksu WIG20. Ubiegły tydzień przyniósł dalsze spadki. W mojej ocenie indeks WIG-Banki korygował 2-tygodniową falę wzrostów. Przyszły tydzień powinien przynieść sygnały zakończenia korekty, a w pierwszej połowie października moglibyśmy zobaczyć nowe tegoroczne maksimum. Wtedy z lipcowego dna zobaczymy 5-falową strukturę (wykres 4).

Wykres 4. Indeks WIG-Banki w układzie dziennym

 
Dopiero potem doszłoby do korekty w postaci fali czwartej. Wsparcie stanowić będzie górne ograniczenie rocznej konsolidacji w rejonie 6116pkt. Potem powinniśmy zobaczyć kilkutygodniowe wzrosty w ramach fali piątej. Teraz możemy przejść do kolejnego indeksu. Układ fal dla indeksu WIG jest identyczny (wykres 5).

Wykres 5. Indeks WIG w układzie dziennym


Luka sprzed 2 tygodni nie została zamknięta. Ten indeks zachowuje się w trakcie 2-tygodniowej korekty bardzo mocno. Do krytycznego wsparcia w postaci sierpniowego szczytu jest jeszcze dużo zapasu.
Teraz przejdźmy do najsłabszego indeksu WIG20, który nie zdołał jeszcze się wybić z rocznej fazy konsolidacji. Oznaczenie fal takie samo. Ze szczytu z 14-go września na poziomie 2424pkt. doszło do spadków do poziomu 2347pkt. Krytyczne wsparcie w postaci sierpniowego szczytu (korpusy świec w rejonie 2344pkt.) zostało obronione i od środy trwa odbicie. W piątek dotarło ono do pułapu 2383pkt., zamknięcie po 2371pkt.

Wykres 6. Indeks WIG20 w układzie dziennym



Na początku tygodnia oczekuję zakończenia korekty. Potem popyt powinien doprowadzić do rozbicia oporu w rejonie 2387pkt. To otworzy drogę na tegoroczny szczyt (2424pkt.). Po jego przełamaniu z lipcowego dna pojawi się 5-falowa struktura co oznaczałoby pojawienie się fali trzeciej. Potem może dojść do dłuższej korekty (fala czwarta). Po jej zakończeniu dalsze wzrosty.

Eurodolar (EUR/USD)
W ubiegłym tygodniu kurs eurodolara dalej spadał osiągając lokalne minimum na poziomie 1.2827 USD. W czwartek doszło do mocnego odbicia. W piątek przed południem dotarło ono do pułapu 1.2958 USD. Zatrzymało się ono na 38% zniesieniu 2-tygodniowej fali spadkowej z wrześniowego szczytu. W piątek po południu doszło do mocnego spadku do poziomu 1.2839 USD, zamkniecie wypadło na poziomie 1.2858 USD.
Na początku tygodnia możliwe odbicie. Silny krótkoterminowy opór znajduje się w rejonie 1.2900 USD. Gdyby udało się go pokonać to można byłoby liczyć na dalsze wzrosty w rejon 1.2930 i do 1.2960 USD. W mojej ocenie z wrześniowego szczytu może pojawić się spadkowa trójka (a-b-c) w postaci zygzaka. Fala (a) mogła się zakończyć w czwartek na poziomie 1.2827 USD. Obecnie powinniśmy być w korekcyjnej fali (b). Po jej zakończeniu oczekuję kolejnej fali spadków. Długoterminowe wsparcie w rejonie 1.2650-1.2700 USD powinno się obronić. W dalszej perspektywie spodziewam się wzrostów. Przebicie od dołu dna fali (a) na poziomie 1.2827 USD potwierdzone potem zniesieniem w całości fali (b) wygeneruje sygnał powrotu na wrześniowe maksimum.

Wykres 7. Eurodolar w perspektywie ostatnich kilkunastu miesięcy


W mojej ocenie będzie to fala piąta. Szczyt który ona ustanowi będzie nietrwały i w efekcie w dalszej perspektywie powinniśmy wejść w kolejną kilkutygodniową falę spadków (wykres 7). W dalszej perspektywie oczekuję kolejnej fali wzrostów z targetem 1.35-1.38 USD.

Złoty (EUR/PLN, CHF/PLN)
W ubiegłym tygodniu pomimo przeceny na eurodolarze kurs euro w relacji do złotego nie był w stanie pokonać oporu w rejonie 4.15 PLN. W czwartek gdy doszło do odbicia na eurodolarze kurs EUR/PLN ruszył w dół. W piątek osiągnięte zostało lokalne dno na poziomie 4.0920 PLN, zamknięcie po 4.1120 PLN.
Frank zachowywał się podobnie. Przez kilka dni szwajcarska waluta nie mogła przebić się przez barierę w rejonie 3.4380 PLN. W czwartek doszło do mocniejszego ruchu w dół. W piątek osiągnięte zostało dno na poziomie 3.3828 PLN, zamknięcie po 3.4030 PLN.
Na początku tygodnia może dojść do korekcyjnych spadków w rejon piątkowych minimów. Mogą one zostać nieznacznie pogłębione. W dalszej perspektywie gdy rozpocznie się kolejna fala spadków na eurodolarze możliwie są wzrosty EUR/PLN oraz CHF/PLN w rejon wrześniowych szczytów. Nie powinno dojść do ich trwałego przełamania, kolejna fala wzrostów na eurodolarze powinna się przełożyć na ponowne umocnienie złotego (spadki euro i franka w rejon tegorocznym minimów).
W dłuższej kilkumiesięcznej perspektywie możliwe jest umocnienie złotego a w jeszcze dłuższej perspektywie oczekuję na duże osłabienie złotego. Spójrzmy na kilkuletni wykres pary EUR/PLN. Dno na poziomie 4.02 PLN nie zostało potwierdzone przez niżej położone dno wykresie wskaźnika MACD histogram. Utworzyła się pozytywna dywergencja ostrzegająca o nadchodzącym długoterminowym przesileniu (wykres 8).
Wcześniej jednak możliwe jest pogłębienie dna na poziomie 4.02 PLN. Silne długoterminowe wsparcie znajduje się w rejonie 3.92 PLN. Tutaj może dojść do zakończenia przeceny z poziomu 4.58 PLN. Późniejsze odbicie i przełamanie oporów w rejonie 4.02 oraz 4.11 PLN wygeneruje długoterminowy sygnał do powrotu w rejon 4.58 PLN i wyżej.

Wykres 8. Kurs euro w relacji do złotego w perspektywie długoterminowej



Ciekawie wygląda też wykres franka w długim terminie. Kurs szwajcarskiej waluty znajduje się w spadkowym kanale (wykres 9). W końcówce roku dolne ograniczenie kanału w rejonie 3.24 PLN może zostać osiągnięte.

Wykres 9. Kurs franka w relacji do złotego w perspektywie długoterminowej


Tutaj znajduje się ważne długoterminowe wsparcie w postaci szczytu z 2009 roku. Gdyby doszło do jego rozbicia to sytuacja złotego w długim terminie powinna ulec znacznej poprawie. Można byłoby wtedy liczyć na dalsze umocnienie.
Jeśli spojrzymy na wykres EUR/CHF to ze szczytu z 2011 roku (1.2473 CHF) do poziomu 1.20 CHF widoczna jest spadkowa trójka. Rozbicie oporu w rejonie 1.2150 CHF powinno zaowocować wzrostami w rejon 1.2473 CHF. Na razie jednak bariera ta nie została pokonana.

Ropa
Wyjście powyżej psychologicznej bariery 100 dolarów za baryłkę ropy WTI okazało się krótkotrwałe i było doskonałym miejscem do zainicjowania mocniejszego ruchu w dół. Po spadku o blisko 9% do poziomu zaledwie 91 USD. rozpoczęło się odbicie. Dotarło ono do 93.8 USD, potem doszło do dalszych spadków. W środę osiągnięte zostało nowe kilkutygodniowe minimum na poziomie 89 USD. Okazało się ono nietrwałe i szybko doszło do wzrostu do 92.7 USD. Piątkowe zamknięcie wypadło na poziomie 92.03 USD.
Na początku tygodnia oczekuję kontynuacji odbicia z poziomu 89 USD. Silny opór znajduje się w rejonie 93.8-95.0 dolarów. Odbicie może przyjąć postać korekty nieregularnej (wykres 10). Po jej zakończeniu oczekuję dalszych spadków. Przed listopadowymi wyborami w USA cena ropy WTI może spaść w rejon 85-87 USD. Wtedy ze szczytu na poziomie 100.4 USD pojawi się duża spadkowa trójka (a-b-c).

Wykres 10. Kurs kontraktów na ropę w perspektywie długoterminowej


Silny i gwałtowny spadek cen ropy został poprzedzony przez silną negatywną dywergencję na wskaźniku MACD histogram, który od wielu tygodni ostrzegał przed zwrotem na rynku (trochę podobna sytuacja może się niedługo pojawić na złocie).
W dalszej kilkumiesięcznej perspektywie możliwe są kolejne wzrosty (dalsze osłabienie dolara). Sygnał pojawi się po przebiciu od dołu oporu w rejonie 91 USD. Celem kolejnej fali wzrostów będzie zaatakowanie długoterminowych oporów w rejonie 110-115 USD.

Złoto
W ubiegłym tygodniu doszło do bardzo płytkiej korekty. W środę osiągnięte zostało lokalne na poziomie 1740 dolarów za uncję. Potem doszło do silnego odbicia. W piątek kurs złota dotarł do pułapu 1785.65 USD. Zamknięcie wypadło po 1774 USD.
W przyszłym tygodniu gdy dojdzie do poprawy sytuacji na rynku akcji w USA może dojść do ataku na silny opór w rejonie 1800 USD. Próba przełamania tej bariery może się nie udać. Na wykresie MACD histogram może się utworzyć negatywna dywergencja.
Sygnał do otwarcia krótkich pozycji pojawi się gdy dojdzie do rozbicia wsparcia w postaci szczytu z 14-go września na poziomie 1778 USD. Byłby to sygnał do korekty fali trzeciej. Zasięg spadków można byłoby szacować na rejon 1700 USD. Po zakończeniu fali czwartej możliwy kolejny ruch w górę (wykres 11).

Wykres 11. Kurs kontraktów na złoto w perspektywie długoterminowej


 Wtedy może się pojawić 5-falowa struktura. Gdyby nie udało się na trwałe pokonać oporu w rejonie 1800 USD, to pojawi się dłuższa korekta (a-b-c). Po jej zakończeniu dostaniemy sygnał do ataku na historyczny szczyt z 2011 roku na poziomie 1921 dolarów za uncję.

Źródło: Markets.com